Nauka w ¦wieckim Karmelu
     o. Aloysius Deeney OCD
  

Ostatnio zapytano mnie o rolê nauki, tj. formacji intelektualnej, w ¦wieckim Zakonie Karmelitañskim. Niektórzy uwa¿aj±, ¿e zbyt du¿y nacisk na naukê mo¿e odstraszyæ ludzi od OCDS. Inni uwa¿aj±, ¿e nacisk na studiowanie bardzo komplikuje i utrudnia pracê osoby odpowiedzialnej za formacjê. Inni twierdz±, ¿e trudno jest znale¼æ takie osoby, poniewa¿ nie maj± wykszta³cenia wy¿szego, aby byæ nauczycielami.

Na ile potrafiê, chcia³bym wyja¶niæ kilka kwestii. Wiêkszo¶æ z nas ma pewne wyobra¿enie zwi±zane ze s³owem nauka, pochodz±ce z osobistych do¶wiadczeñ. Kiedy byli¶my w szkole podstawowej musieli¶my "uczyæ siê", aby przechodziæ z klasy do klasy. Uczenie siê oznacza³o zapamiêtywanie, æwiczenie, sprawdzanie, ca³e popo³udnia i wieczory nad ksi±¿kami (my¶lami bêd±c gdzie indziej). Uczenie siê zmusza³o do rywalizacji. Rozdzielano stopnie, punkty i wrêczano nagrody dla tych, którzy osi±gnêli najlepsze wyniki. Z czasem studiowanie stawa³o siê coraz trudniejsze i bardziej skomplikowane. Niektórzy przechodzili przez to lekko. Innym te¿ siê udawa³o, ale z jakim bólem g³owy! Na szczê¶cie to mia³o swój koniec!

Kiedy weszli¶my na bardziej zaawansowane poziomy studiowania na uniwersytecie lub na studiach podyplomowych nauka sta³a siê jeszcze piêkniejsza, gdy¿ po¶wiêca siê ¿ycie i energiê na studiowanie jednej konkretnej rzeczy. Owocem akademickiej pracy by³a praca magisterska, która czasem nosi³a tytu³: "Studium ...". Dla wielu wiêc z nas kojarzy siê z czym¶, z czym trzeba siê uporaæ, aby skoñczyæ szko³ê lub czym¶, czemu trzeba po¶wiêciæ sw± energiê i czas. Nie ma to nic wspólnego z nauk± w kontek¶cie formacji cz³onków ¦wieckiego Zakonu. Proszê wiêc, od³ó¿cie na bok swe wyobra¿enia o nauce. Po pierwsze - w formacji OCDS nauka nie jest zredukowana do akademickiego po¶cigu za wiedz±, któr± da siê sprawdziæ, jak tabliczkê mno¿enia. Po drugie - w formacji OCDS nauka nie jest wy³±cznie wy¶cigiem, by zdobyæ wiedzê. Po trzecie - w formacji OCDS nauka nie ma koñca. Podstawowa definicja nauki w formacji OCDS oznacza proces - z pomoc± innych - kiedy to próbujemy pog³êbiæ nasze rozumienie relacji do Boga w ¶wietle katolickiej i karmelitañskiej doktryny.

Czy jest miejsce dla akademickiego i intelektualnego po¶cigu ? Oczywi¶cie - dla tych, którzy maj± czas, zdolno¶ci i talent. Ale to nie to, co wszyscy potrzebujemy robiæ, aby studiowaæ nasz± duchowo¶æ. Podstawowa kwestia - przez ca³y czas wszyscy jeste¶my w procesie formacji, bez wzglêdu na to, kiedy z³o¿yli¶my przyrzeczenia definitywne. Kwestia druga - wszyscy jeste¶my wspomagani przez innych w tym procesie pog³êbiana, czy to przez wyznaczon± osobê na pewnych etapach, czy to przez wspólnotê, która s³u¿y jako wsparcie w relacjach z Bogiem. Akademicka nauka daje jaki¶ produkt. Formacja intelektualna jest procesem. Je¶li kto¶ potrafi zacytowaæ ¶w. Teresê, ¶w. Jana czy ¶w. Tereskê, nie oznacza to, ¿e zosta³ uformowany. Kiedy¶ us³ysza³em lament "nasi biedni ¶wiêci Rodzice (Teresa i Jan) - tak czêsto cytowani, a tak ma³o na¶ladowani!" Nauka tego typu jest wyzwaniem. Nie ma testów ani nagród. Pragnienie pog³êbienia zrozumienia wiêzi z Bogiem jest bardzo wymagaj±ce - w istocie ³atwiej zapamiêtaæ ¶wiêt± Teresê! Kolejnym wyzwaniem jest to, ¿e potrzebujemy innych do pomocy i trzeba, by¶my pomagali innym. I to nie³atwe. Trzecie wyzwanie - jest to oparte na katolickim i karmelitañskim nauczaniu, a nie na tym, co ja o tym my¶lê. Mam nadziejê, ¿e to pomo¿e dostrzec ró¿nicê pomiêdzy nauk±, któr± przechodzi siê w szkole, a nauk±, któr± przechodzi siê przez ¿ycie.

T³umaczy³a: E. B. OCDS

Spis tre¶ci