Uczczono Męczenników Karmelu
     o dr Włodzimierz Tochmański OCD
  

Dokładnie 60 lat temu, w odstępie zaledwie czterech dni, bo 24 i 28 sierpnia 1944 r., hitlerowscy oprawcy zamordowali w cyniczny sposób dwóch zupełnie niewinnych karmelitańskich zakonników z podkrakowskiego klasztoru w Czernej: przeora - o. Alfonsa Mazurka i nowicjusza - br. Franciszka Powiertowskiego. Pierwszy z nich, o. Alfons, cieszy się już chwałą błogosławionych, a drugiego, br. Franciszka, objęto postępowaniem kanonicznym do beatyfikacji w tzw. procesie pelplińskim.

Okolicznościowym uroczystościom z okazji sześćdziesięciolecia męczeństwa
obydwu synów Karmelu przewodniczył prowincjał krakowskich karmelitów bosych o. dr Szczepan T. Praśkiewicz OCD, konsultor Watykańskiej Kongregacji spraw Kanonizacyjnych.
Rozpoczęły się one w sobotę 28 sierpnia w Wadowicach, gdzie w ozdobnym sarkofagu kościoła karmelitańskiego spoczywają relikwie bł. Alfonsa Mazurka; trwały w klasztorze w Czernej; miały swój punkt kulminacyjny w pielgrzymowaniu młodzieży ze środowisk karmelitańskich całej Polski na miejsce męczeństwa sł. B. Franciszka Powiertowskiego w lesie siedleckim k. Krzeszowic i zakończyły się w niedzielne popołudnie Eucharystią sprawowaną na miejscu męczeństwa bł. Alfonsa Mazurka w Nawojowej Górze.
Przełożony prowincjalny karmelitów bosych podkreślał, że jedynym powodem śmierci obydwu męczenników było to, że obaj nosili zakonne habity. W oczach tych, którzy ich zamordowali, była to najcięższa ze zbrodni. "Ich zabójstwo" - mówił o. Praśkiewicz - "nastąpiło bowiem w okresie, w którym losy wojny były już przesądzone i przegrana hitlerowców zbliżała się coraz bardziej. Oddziały sowieckie bezczynnie przypatrywały się konaniu Warszawy po heroicznym zrywie powstańczym, a na Ziemi Krzeszowickiej Niemcy wmawiali ludziom, że w obronie chrześcijańskiej cywilizacji i samej Polski,trzeba stawić wspólnie opór komunistycznemu wrogowi, w którego rękach był Lublin i Chełm. Zmuszali równocześnie ludzi do pracy przy wykonywaniu okopów. Dlaczego zatem zamordowali dwóch zakonników z czerneńskiego klasztoru? Przecież to zabójstwo było imniewygodne z politycznego punktu widzenia, bo dyskredytowało ich w oczach ludzi jako czyniących się obrońcami chrześcijaństwa. Zabójstwo to nie było więc czym innym, jak tylko owocem prawdziwej wrogości i nienawiści oddziałów niemieckich do Kościoła katolickiego i do chrześcijaństwa, wrogości i nienawiści wszczepionej oddziałom faszystowskim w czasie ich formacji i objawiającej się na sam widok stroju zakonnego...".
Wstawiennictwu bł. Alfonsa Mazurka polecano w modlitwie sprawy Kościoła i Ojczyzny i modlono się o beatyfikację sł. B. Franciszka Powiertowskiego, 27-letniego nowicjusza rodem z Warszawy.

Spis treści