|
||
|
Wykaz konferencji Kongresu Meksyk 2000 W drodze powrotnej z II Międzynarodowego Kongresu OCDS w San Juan de Los Lagos w Meksyku odwiedziliśmy Sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe, które znajduje się na obrzeżach stolicy kraju, Mexico City. Znaczenie Sanktuarium dla mieszkańców Meksyku i całej Ameryki można porównać ze znaczeniem Lourdes we Francji czy Fatimy w Portugalii. W grudniu 1531 roku w tym miejscu, w imperium Azteków podbitym przez Hiszpanów, pięćdziesięciosiedmioletniemu Indianinowi Juanowi Diego objawiła się Matka Boża. Juan Diego - jego imię indiańskie brzmiało Cuahtlatohuac, czyli Śpiewający Orzeł - należał do Indian, którzy najwcześniej nawrócili się na wiarę chrześcijańską. Został ochrzczony w 1525 roku. Matka Boża po raz pierwszy ukazała się mu 9 grudnia, gdy szedł na poranne nabożeństwo do kościoła w Santiago-Tlaltelolco, i przekazała mu wiadomość dla hiszpańskiego biskupa Juana de Zumarragi, aby wybudował świątynię na wzgórzu, gdzie mogłaby okazywać swą miłość każdemu, kto odda się Jej w opiekę. Podczas ostatniego spotkania, 12 grudnia, poleciła mu zebrać kwiaty kwitnące mimo mrozu na kamienistym wzgórzu Tepeyac. Następnie sama ułożyła je w jego płaszczu i kazała zanieść hiszpańskiemu biskupowi jako znak od Niej. Kiedy Juan Diego rozwinął płaszcz przed biskupem, na utkanej z włókien agawy tkaninie ukazał się autoportret Maryi. Biskup umieścił go w swoim kościele i poszedł z Juanem Diego, aby obejrzeć miejsce objawienia. W ciągu dwóch tygodni zgodnie, z życzeniem Maryi, u stóp wzgórza wzniesiono kaplicę, do której w procesji przeniesiono cudowne płótno. W uroczystości wzięli udział Indianie i dostojnicy hiszpańscy, łącznie z Hernanem Cortezem, który dokonał podboju Meksyku. Obraz pozostawiony przez Maryję doprowadził do przyjęcia chrztu przez 12 milionów Indian w ciągu 8 lat. Wizerunek ten można dziś oglądać w Sanktuarium, gdzie stanowi on wciąż żywy znak dla tych, którzy tu pielgrzymują. Hiszpania, która dokonała podboju imperium Azteków, była w XVI wieku krajem głęboko katolickim. W 1531 r. minęło 10 lat, od kiedy Hiszpanie podporządkowali sobie Indian i skolonizowali ich kraj. Jednak sytuacja była nieustabilizowana i na terenie kraju wybuchały zamieszki. Wielu Hiszpanów wykorzystywało swoją pozycję, aby upokarzać Indian i bezkarnie stosować wobec nich okrucieństwo. Tubylcy byli zrozpaczeni, gdyż utracili swoje imperium, kulturę i byli traktowani jak niewolnicy. Podczas gdy hiszpańscy misjonarze nauczali o miłości Boga i bliźniego, hiszpańscy żołnierze dopuszczali się szeregu nadużyć, toteż ewangelizacja przynosiła bardzo skromne owoce. Do nielicznych bezinteresownie służących Indianom Hiszpanów należał biskup Juan de Zumarraga, którego Jan Paweł II nazwał podczas swojej pielgrzymki do Meksyku wybitną postacią i świadkiem Chrystusa. W bogatej kulturze Azteków istniały wyższe pojęcia duchowe, które zawierają pewną analogię do religii chrześcijańskiej. Legendarny władca Quetzalcoatl, który zginął w IX w., wierzył w istnienie Najwyższej Istoty, stwórcy wszystkich rzeczy, i sprzeciwiał się rozwiązywaniu ludzkich problemów przemocą. Papież Jan Paweł II wspomniał tę postać w czasie swojej homilii na stadionie Azteków, mówiąc, że w jego pouczeniach możemy dostrzec jakby przygotowanie do Ewangelii. Religia Azteków, panująca za czasów ostatniego władcy - Montezumy, rządzącego podczas podboju Meksyku przez Hiszpanów, obok swego okrucieństwa dopuszczającego ofiary z ludzi, zawierała pierwiastki przypominające religię katolicką. Indianie praktykowali rodzaj chrztu, małżeństwa zawierano w obecności kapłanów, istniała nawet jednorazowa spowiedź dla ludzi w podeszłym wieku. W latach dwudziestych XVI wieku tę wspaniałą cywilizację zaczęli niszczyć konkwistadorzy, którzy nie próbowali interpretować chrześcijaństwa w duchu indiańskich wierzeń i ograniczać się do usunięcia z tej kultury tylko tego, co nie było możliwe do pogodzenia z wiarą w Chrystusa. Pierwsi misjonarze, którzy przybyli do Meksyku w 1524 roku, mimo gorliwości osiągnęli niewielki rezultat. Bardziej owocne było działanie przybyłych w 1526 roku dominikanów, którzy w swej pracy misyjnej wykorzystywali namalowane na płótnach obrazy, przedstawiające sceny tajemnic różańcowych i odwoływali się do wrażliwości artystycznej, uczuć i wyobraźni Indian. Właściwość tej metody nawracania została potwierdzona przez objawienie Matki Bożej, która pozostawiła swój obraz. Nazwa Guadalupe była znana zarówno Indianom, jak i Hiszpanom, gdyż w Hiszpanii, w Guadalupe, w prowincji Estremadura, od XII w. znajduje się sanktuarium maryjne, gdzie czczona jest figura Czarnej Madonny. Z tamtych stron pochodził też Cortez. Więc w naturalny sposób zostało złagodzone nastawienie ludności do chrześcijaństwa, ogarniającego podbite przez Hiszpanów ziemie. Maryja ukazała się na wzgórzu Tepeyac, gdzie wcześniej Aztekowie czcili boginię Tonantzin, matkę indiańskich bogów, i powiedziała, że jest Matką Jedynego Prawdziwego Boga, który nas stworzył. Dlatego Jej ukazanie się w tym miejscu miało znaczenie zarówno pod względem emocjonalnym, jak i kulturowym. Tubylcy odżyli, zaczęli chwalić Maryję śpiewem i tańcem. Maryja była dla nich odpowiedzią Boga. Dzięki Niej wrócili do rzeczywistości chrześcijańskiej i na zawsze porzucili fałszywe bóstwa. Wtedy zrodziło się też poczucie narodowe ludu meksykańskiego i Madonna z Guadalupe stanowi do dzisiaj jego symbol. Historia Matki Bożej z Guadalupe i Jej objawienia są wielkim odkryciem chrystianizacji i ewangelizacji. Jest to kwestia ogromnej wagi dla historii Kościoła. Matka Boża ukazała się Juanowi Diego, Indianinowi azteckiemu, przedstawicielowi gnębionego ludu, który widział, jak jego kultura i religia są niszczone. Przyszła Madonna i przyjęła na siebie najbogatszą część kultury azteckiej, gdyż Jej obraz odbity na płaszczu Juana Diego jest poematem symboli i tajemnic. Kultura Indian stanowi źródło informacji zawartych w wizerunku. Nic w nim nie jest przypadkowe. Kwiaty przedstawiają objawienie Maryi w poetycki sposób. Interpretacja znaków nawiązuje do historii kultury meksykańskiej. Indianie postrzegają świat w inny sposób niż my. Według filozofii azteckiej jedyną prawdziwą rzeczą na ziemi była poezja: kwiaty - pieśni, które ukazywały całe piękno i prawdę, i były jedynym sposobem kontaktowania się ze światem boga - pana natury. Matka Boża z Guadalupe przekazała mieszkańcom Meksyku radosną nowinę o zbawieniu za pomocą kwiatu-pieśni. Objawienia w Guadalupe stanowią dla Indian przełomowy moment w ich historii: nie tylko jako przyjęcie chrztu, ale także jako początek nowej cywilizacji. Obraz Maryi pełnił dla kolejnych pokoleń funkcję księgi, w której prawdy wiary zostały opisane językiem symboli. Orędzie Maryi określało ich stosunek do świata. Miało ono wpływ również na Hiszpanów, którzy musieli dostrzec duszę w Indianach i uznać ich za swoich braci. Jednocześnie Maryja ukazała prawdę bardzo znaczącą dla misjonarzy, że w procesie ewangelizacji uczucia i tradycje mogą być środkiem prowadzącym do prawdziwego Boga. Badania wizerunku na płaszczu są prowadzone od kilkunastu lat. Włókna tkaniny są naturalne i płótno z agawy powinno było się rozpaść po 20 latach. W świetle współczesnej nauki nie da się wyjaśnić istnienia i tajemnicy wizerunku. Analiza wykazała, że nie jest on wykonany przez człowieka, choć ludzie go potem dotykali. Wizerunek wydaje się namalowany, ale tak nie jest. Badania przeprowadzone przez laureatkę nagrody Nobla z dziedziny chemii nie wykazały obecności farby, minerałów ani składników roślinnych. Obraz pozostaje nienaruszony pod wpływem czasu i zachowuje świeże kolory. Badania komputerowe odkryły w źrenicach Maryi pewne obrazy. Stwierdzono, że są tam przedstawione postacie, które wyglądem odpowiadają Juanowi Diego, biskupowi de Zumarraga i jego tłumaczowi. Gwiazdy na płaszczu Maryi wskazują na dzień, w którym ukazała się po raz ostatni jest to układ gwiazd z zimowego nieba. Szczegółowe badania przynoszą coraz to nowe odkrycia. Wyrazem czci dla Maryi są trzy kaplice, wybudowane w krótkim czasie na wzgórzu Tepeyac, które później utworzyły Sanktuarium. Pierwszą bazylikę zbudowano w 1709 roku. Ponieważ katedra zapadała się z powodu bagnistego podłoża, wielokrotnie ją remontowano. Obecnie planuje się w niej utworzenie muzeum. W 1976 r. wybudowano nowoczesną bazylikę. Może ona pomieścić 20 000 ludzi. Z każdego punktu świątyni można widzieć wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, ponieważ wewnątrz nie ma żadnych kolumn wspierających konstrukcję. Przybywają do niej pielgrzymi z całego świata. Najwięcej Meksykanów przybywa tu 12 grudnia w Święto Naszej Pani z Guadalupe. W uroczystościach biorą wtedy udział grupy Indian ubranych w repliki tradycyjnych strojów azteckich, reprezentujące rodziny lub całe wsie, i tańczą przy akompaniamencie bębnów i cymbałów. Maryja nie przestaje opiekować się ludźmi i objawia to za pomocą cudów. Na szczycie wzgórza, za bazyliką, znajduje się niewielka kaplica. Na tym miejscu stała pogańska kaplica bogini Tonantzin i w tym samym miejscu czterokrotnie ukazała się Juanowi Diego Matka Boża. Na ścianach kaplicy są malowidła przedstawiające historię objawień. U stóp wzgórza Tepeyac znajduje się pierwszy wybudowany tam kościół. Jest to kościół parafialny Indian. W dobudowanym do niego pomieszczeniu spędził resztę życia Juan Diego, który przekazywał pielgrzymom orędzie Matki Bożej. W 1990 r. papież Jan Paweł II beatyfikował uroczyście Juana Diego w bazylice Matki Bożej z Guadalupe w Mexico City. Jan Paweł II przybył po raz pierwszy do Sanktuarium Matki Bożej w 1979 r. i dokonał zawierzenia Jej całego Meksyku. Uczynił Ją także Patronką ewangelizacji wszystkich ludzi na świecie. Orędzie Matki Bożej z Guadalupe, w świetle nauczania Ojca Świętego Jana Pawła II, może być odczytane jako wezwanie do nowej ewangelizacji. Przed wizerunkiem Maryi Ojciec Święty powiedział: Jakże głęboka jest moja radość, że pierwsze kroki mojego pielgrzymowania.. prowadzą do Ciebie, Maryjo, w tym sanktuarium Ludu Bożego Meksyku i całej Ameryki Łacińskiej, w którym od tylu wieków objawia się Twoje macierzyństwo... Tobie bowiem, Maryjo, Syn Boży, a zarazem Twój własny Syn, z wysokości krzyża wskazał człowieka i powiedział: Oto syn Twój (J 19,26). A w tym jednym człowieku wskazał Ci każdego. Wskazał Ci wszystkich. A Ty... wszystkich ogarniasz, do wszystkich się przybliżasz, wszystkich po macierzyńsku poszukujesz... Trwasz przedziwnie trwasz w tajemnicy Chrystusa, Twojego Jednorodzonego Syna, będąc wszędzie tam, gdzie są ludzie: Jego bracia. |