|
||
| Wykaz konferencji Meksyk 2000 SPIS TREŚCI PRZEDSTAWIENIE TEMATU Sercem Kościoła jest Chrystus Pan, o którego ziemskim życiu mówią Dzieje Apostolskie w krótkiej i wspaniałej syntezie, że "przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich" (Dz 10,38). Od blisko 2000 lat jest to wzór życia najdoskonalszy, jaki możemy sobie wyobrazić i realizować w naszej egzystencji, każda więc droga formacji musi być prowadzona ku temu celowi. Istnieje jednakże inne ewangeliczne określenie, o którym musimy pamiętać podczas rozwijania tematu. Brzmi ono: "a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione (Łk 4, 20). W ten sposób także dzisiaj toczy się życie tych, którzy w Niego wierzą i w tym ma zamykać się przygoda ich życia. Kościół jest światłem świata, zaczynem, ewangeliczną solą; ożywiany i wspierany przez "miłość Chrystusa, która nas przynagla" (2 Kor 5, 14), kontynuuje misję i dzieło Jezusa w świecie w stosunku do wszystkich stworzeń. On jest Winnym Krzewem wszystkich powołań, poświęceń i misji. W ciągu całego naszego życia Duch Pański szuka nas, spotyka nas, wybacza nam, chroni i pociesza nas, przemienia nas w prawdziwych przyjaciół i sługi Boga, a także łączy całe nasze życie ze zbawienną męką Chrystusa. Zadaniem każdego wierzącego jest postępować śladami Jezusa, naśladować Jego otwarcie, inteligencję i podążając za głosem serca, wykraczać znacznie dalej poza to co ziemskie i materialne. Pieśń świętego Augustyna przedstawia sugestywne wyobrażenie wędrowca, który idzie i śpiewa: "Teraz nasze ciało jest w stanie ziemskim, potem będzie w stanie niebiańskim. Tam będzie rozbrzmiewać radość Boża;" niewątpliwie rozbrzmiewa także teraz, tutaj. Tutaj jednak w niepokoju, tam w niebie spokoju.
"Świeccy karmelici są w pełni członkami Kościoła. Ich tożsamością jest być ludźmi Kościoła w sercu świata i ludźmi świata w sercu Kościoła.Tutaj w nadziei, w niebie w rzeczywistości. Tutaj wygnańcy i pielgrzymi, tam w niebie w ojczyźnie. Śpiewamy również teraz, nie tylko, aby cieszyć się wytchnieniem, ale przez to podnosimy się w trudzie. Śpiewamy jako wędrowcy. Śpiewał, ale szedł; śpiewał i wędrował!. Świat jest specyficznym obszarem ich działania, gdzie poprzez świadectwo życia i działalność wcielają Boży plan w ludzkość, żyjąc odpowiedzialnie jako dzieci Boże, pogłębiając międzyludzkie braterstwo, dzieląc się ze światem sprawiedliwością i pokojem (O. Kamil Maccise OCD, Odnowa Świeckiego Karmelu w świetle Nowej Ewangelizacji, I Międzynarodowy Kongres OCDS, Rzym 1996). SPOŁECZNO-RELIGIJNY SCENARIUSZ FORMACJI
WYMAGANIA FORMACJI
ETAPY FORMACJI ŚWIECKICH KARMELITÓW 1. Formacja podstawowa Znajomość podstawowych prawd chrześcijańskich, które są wyznacznikami przynależności do niego w wierności Chrystusowi i Jego Ewangelii zbawienia, głoszonej nam po części przez Apostołów i zazdrośnie strzeżonej w swej integralności. Nie chodzi o to, by większość członków Świeckiego Zakonu posiadała kompletną wiedzę teologiczną, ale o to, by byli wewnętrznie przekonani do tego, czego naucza Kościół i zaleca Zakon, po to, aby wykształciła się w nich wrażliwość duchowa, przekonanie co do słuszności obranej drogi, oraz aby posiadali towarzystwo na drodze wiary. Następstwo okresów liturgicznych jest jednym z możliwych bodźców do wzrastania w wierze, jeśli żyje się stosownie (poprzez refleksję i gorliwą łączność) do liturgicznej chwili. Jest dziś wiele możliwości kształcenia stosownie do osobistych oczekiwań począwszy od regularnych kursów akademickich, aż do "szkół chrześcijańskich", które są bardzo rozpowszechnione wśród grup i ruchów, a nawet kółek parafialnych. Taka inicjatywa cieszy się dużą popularnością od wielu lat w Świeckim Karmelu we Włoszech. Poza tym na Zachodzie istnieje ryzyko wtórnego analfabetyzmu rozumianego jako całkowite zapomnienie podstawowej formacji połączonej z sakramentami leżącymi u podstaw chrześcijaństwa, co prowadzi do obojętności na podstawowe wartości i do wątpliwości odnośnie podstawowych prawd wiary. Tak więc jak prawdą jest, że chrześcijaństwo zasadza się na łączności z Bogiem, tak też ucieka od bezowocnego dewocjonalizmu, który w efekcie może paraliżować każde działanie, świadectwo i zmniejszać prawdziwą religijność. Należy również podkreślić, iż Bóg sam poucza Swój lud, dlatego zadaniem wierzącego jest zbliżyć się do Niego i pozwolić się uczyć: chodzi tu o powolne dojrzewanie i trwanie bez rozumowego roztrząsania i bez niepokoju płynącego z pragnienia poznania całej nauki. Dojrzewaniu wewnętrznemu towarzyszy proces wewnętrznego wyzwolenia od przedmiotów i ludzi. Godność dzieci Bożych, naśladowców Ewangelii, włącza nas w Boży plan i czyni nas braćmi w pełnej równości względem siebie jako bardzo owocną wspólnotę, także w działaniach zewnętrznych. W tej podstawowej formacji świadomość danej osoby ujawnia się poprzez jej moralne życie, które polega na interpretowaniu go w świetle Ewangelii. Syntezą tego pierwszego etapu formacji świeckich karmelitów jest wychowanie do miłości:
Również na początku tego nowego tysiąclecia, jakiekolwiek refleksje metodologiczne czy dyskusje należy zaczynać właśnie od tego: od miłości Bożej, objawiającej się w Chrystusie jako miłosierdzie i nieustająca z nami komunia. Ta miłość dana wszystkim i przychodząca do wszystkich wypełnia sobą świat i oczekuje, by być odkrytą przez każdego z nas, byśmy pełni zaufania pozostawili dla niej wszystko i by stała się obecna we wszystkich wydarzeniach naszego życia. Zawsze należy zaczynać od tego boskiego punktu, aby rozumieć i być wzajemnie zrozumianym, aby przemieniać dzieje historii, by każdemu wydarzeniu w życiu nadawać dużą wartość. W formacji chrześcijańskiej nie chodzi o to, by pozbyć się własnych słabości, grzeszności czy niedoskonałości własnych czynów, chodzi o to "piękno", które rozpala wszystko oraz zawsze jest w świecie i jednocześnie popycha doskonałą ufnością człowieka do wypełniania swego przeznaczenia. Uczenie się życia miłością jest subtelną sprawą, jest tym, co oscyluje wahadłowo pomiędzy propozycją Boga, a powolną absorpcją człowieka, pomiędzy walką o pozostawanie w perspektywie bycia przez Niego zbawionym, a nieuniknionymi momentami apatii: z pedagogicznego punktu widzenia możemy powiedzieć, że istnieją pewne wskazówki wychowawcze:
Te środki są w życiu wierzącego jakby katalizatorami, które jednoczą wdzięczność za otrzymane dary z odpowiednim ich wykorzystaniem. Opisy przeżyć naszych Świętych ukazują, iż oni są ukierunkowani właśnie w tę stronę i są naprawdę silnym bodźcem dla wszystkich członków Karmelu, aby jako bracia i siostry byli wiarygodnymi i prawdziwymi współuczestnikami miłości gotowymi oddać wszystko Bogu. Ta sama miłość jest obecna w trudzie formacji osobowej i jednocześnie wskazuje punkt kulminacyjny każdego procesu edukacyjnego człowieka. 2.Formacja karmelitańska Formacja karmelitańska ma za zadanie ustanowienie czasowej przynależności do naszej rodziny zakonnej w sprawach dotyczących typowej łączności duchowej i wsparcia, w celu jej rozwoju i ekspansji na całym świecie. Możemy spotkać wśród świeckich w ogóle, a w szczególności wśród uczonych, pełne podziwu zainteresowanie Karmelem, jego tradycją, jego Świętymi oraz świeckimi karmelitami jako integralną częścią zakonu. Ukazuje w pełni, w łączności z naszymi mniszkami w klauzurze, bogactwo i różnorodność dróg duchowych. Wspólne korzenie, wspólne wartości, wspólna reguła określająca tożsamość ludzi świeckich powołanych do Karmelu. Formacja musi pomagać w odkrywaniu owej tożsamości, wzmacnianiu i kierowaniu się ku świeckim formom wcielania jej w życie. Niestety niejednokrotnie odnosi się wrażenie, że jej celem jest ulżenie brzemieniu religijności, że jest jedynie środkiem do innego celu (wsparcia psychologicznego, rozwiązywania problemów, spokoju łagodzącego życiowe napięcia). Należy na nowo powrócić do koncepcji powołania do Karmelu, to znaczy do uświadomienia sobie, że jest to dar ofiarowany człowiekowi, którego całe życie trafia w "ręce Kogoś innego i od tej chwili zaczyna określać się poprzez relację z Nim; całkowicie Mu się poświęca ryzykując jedynie tym, że stanie się kimś jedynym i wyjątkowym. Poza tym aspektem nie ma różnicy pomiędzy odmiennymi powołaniami do Karmelu; zmienia się tylko specyfika środków, poprzez które się wyraża." Cenne i ważne dla wszystkich jest nawoływanie do jedności z Bogiem i do życia modlitwy, właściwych dla naszego charyzmatu, jednak trzeba mieć na uwadze tę oczywistą dla każdego różnicę w sposobach poszukiwania i rozwoju, gdyż ogromnie ważna jest różnorodność darów, których Duch Święty udziela całkowicie dowolnie. Możemy na nowo powrócić do omówionego problemu, że odmienny dla każdego jest sposób uczestnictwa, odmienny jest skutek, wielorakie sposoby odczytywania i życia tym powołaniem. Odpowiedź na wezwanie ukazuje się w dobrowolnym i odpowiedzialnym oddaniu samego siebie w Karmelu: obrazem tego jest pierwsza wspólnota zgromadzona w wieczerniku wraz z Maryją w oczekiwaniu Ducha Świętego. W praktyce każdy może odczuwać i manifestować radość z bycia powołanym do Karmelu, z możliwości wzrastania w służbie innym, z możliwości konfrontacji swego powołania z innymi. Czasami istnieje ryzyko, gdy chce się z ludzi świeckich uczynić specjalistów w dziedzinie doktryny naszych świętych: to nie jest podstawowy cel, jako że bardziej liczy się doświadczenie, które jest jakby darem Karmelu dla Kościoła. Doświadczenie osobiste z jego pewnymi akcentami i zawirowaniami, z porządkiem jedności we wspólnocie, z duchem wzajemnej solidarności i bodźcem do realizowania miłosierdzia. Na końcu formacji karmelitańskiej, do którego każdy może dotrzeć na swej drodze duchowej i osobistej, znajduje się Chrystus. Prawnej przynależności do zakonu musi towarzyszyć autentyczne zaangażowanie, którego Zakon oczekuje od laikatu : mówię tu o tych sytuacjach na świecie, które wymagają od chrześcijanina jego ciągłej obecności; chodzi mi o możliwości zaangażowania w pewne sektory życia społecznego bez kierowania się przesądami czy stereotypami, o bezpośrednie świadectwo w miejscach, gdzie praktykowany jest inny styl życia. Jest to jakby wyraz milczącego protestu wyrażającego się w sposobie zachowania, jako świadectwo, które by być widocznym nie potrzebuje słów. Jest to szereg sytuacji kształtujących jednostkę i wspólnotę poprzez doświadczenie, które mogą wesprzeć formację świeckiego karmelity, gdyż odsuwają go od skostniałych schematów i narzuconych zasad. Dlatego spotkania formacyjne muszą być przeprowadzane często, z wzięciem jednak pod uwagę stanu świeckiego członków Świeckiego Zakonu, którzy w większości poświęcają swój czas obowiązkom rodzinnym, zawodowym i materialnym. Przy wyborze stosownego czasu należy mieć to wszystko na uwadze, w innym przypadku istnieje ryzyko zwracania się jedynie do emerytów.Tak samo ma się sprawa corocznych rekolekcji. Lektura duchowa dotycząca postaci i doktryny naszych świętych jest również formą komunii z zakonem w jego substancji: zdajemy sobie sprawę, iż każdy ma własne reakcje, własne emocje i stąd ten sam tekst może być inaczej odebrany i wywołać inne skutki u ludzi o całkiem innej wrażliwości. Dobrze jest wybierać takie pozycje, które nam najbardziej pomagają, nie musimy natomiast znać tych tekstów dogłębnie: te, które są nam proponowane, posiadają uniwersalną wartość i bodziec stymulujący, a więc każdy musi trzymać się tego, co jest dla niego dogodne w danym momencie. Jest wiele dróg wiodących do celu: życia oddanego Jezusowi Chrystusowi, by kochać Boga i służyć bliźnim. To nie ogromna i rozległa kultura służy życiu duchowemu, ale doświadczenie, które pozwala nam działać: nie ma tu prawd ani wartości zarezerwowanych dla zakonników czy mniszek,świeccy także mogą zakosztować wszystkiego, podobnie jak Ewangelia nie może zostać zawłaszczona w żaden sposób dla niczyjej korzyści. Kierownictwo duchowe jest innym bardzo ważnym aspektem formacji: jasne jest, że na początku każdej drogi należy stworzyć jej plan, omówić właściwości i sposoby działania, potem weryfikować ich rezultaty i mieć odwagę do przemiany, jeśli nie ma poprawy. Chodzi o to, by oddając się w ręce kapłana, jeśli to możliwe karmelity, odnaleźć uczucie bezpieczeństwa i pokoju, a także o konstruktywne ograniczanie własnej wolności, by właściwie odpowiedzieć na powołanie. Ta formacja karmelitańska prowadzi w sposób nieunikniony do praktyk i modlitwy według metody terezjańskiej : - liturgii godzin, - modlitwy osobistej i wspólnotowej oraz - medytacji, która staje się nieodłączną częścią życia świeckiego karmelity. Nie jest właściwe, by ustalać z góry godziny, gdyż przede wszystkim zmienia się postawa wewnętrzna i dlatego może łączyć się z bardziej zróżnicowanymi czynnościami: cały więc akcent położony jest na koncepcji, że modlitwa jest odpowiedzią na Miłość, i dalej, że należy pozostawić więcej miejsca na inicjatywy osobiste. Samo życie modlitwy przemienia się w końcu w bodziec wychowawczy z każdym dniem silniejszy, gdyż ma wpływ na podejmowane wybory, popycha do wielkoduszności w wypełnianiu własnych zadań, wspiera w trudnościach, jest jakby znakiem błogosławieństwa podczas spełniania różnych czynności, łączy z modlitwami całego Kościoła i Zakonu, przynosi wsparcie w potrzebach nie tylko poszczególnych osób, ale i całych wspólnot, otwiera serce na innych, daje uczucie wewnętrznego pokoju. W życiu modlitwy trzy cnoty kardynalne przeżywane-traktowane są na równi z wszelkim doświadczeniem. Przykładem jest Mała Teresa, która pomimo tego, iż żyła w klasztorze, jest patronką misji. W tych ostatnich dziesięcioleciach coraz bardziej utwierdza się w Świeckim Zakonie czytanie duchowe: bardzo ważne jest, by uczyć się słuchać Boga, a następnie być posłusznym Jego głosowi i Jego woli, by krzepić się Jego przesłaniem, by uczyć się tej ciszy wypełnionej Bogiem, o której mówią nasi święci. Jest to każdorazowo osobiste ubogacenie słowem, które jest przywoływane, by nas zafascynować, przyciągnąć i w końcu przynaglić do jego wypełniania. Jest wiele sposobów praktykowania lektury duchowej, gdyż teraz wszystkie grupy zostały zachęcone do praktykowania jej zgodnie ze swym charyzmatem, ale zawsze z otwartością na wszystkich. Bardzo cenny jest bezpośredni kontakt z życiem zakonnym i klauzurowym naszego Zakonu: chodzi o zachęcanie do niego ludzi młodych, po to, by wykształciło się w nich pragnienie życia z Bogiem, który jawi im się jako cud, osobliwość i wyzwanie. Te kontakty mogą mieć formę wspólnego uczestnictwa w specjalnie zorganizowanych mszach czy dialogu. W ten sposób następuje zbliżenie do uchwycenia kontemplacyjnego wymiaru życia. 2. WSPÓŁPRACA Z ZAKONEM Ogromna rodzina karmelitańska, rozpowszechniona na całym świecie, zróżnicowana zarówno, jeśli chodzi o styl życia, jak i zadania i urzędy, pokłada wielką nadzieję w świeckich, którzy wchodzą w jej skład: których traktuje, jak braci, jak prawdziwych przyjaciół, jak wspaniałych współpracowników, zarówno jeśli chodzi o życie jednym charyzmatem, jak i przemianę na wszystkich poziomach oraz udział w życiowych problemach dzisiejszych czasów. Nie muszą uważać się za ludzi poszukujących substytutu życia religijnego lub osoby dewocyjne, ale za tych, którymi faktycznie byli od samego początku, kiedy zapragnęli stać się członkiem Zakonu pozostającym w świecie i żyjącym jego rzeczywistością. Posoborowy Kościół oczekuje od świeckich nowego dynamizmu apostolskiego i misyjnego, a przełożeni Karmelu wciąż proszą o ich żywą obecność nie tylko jako indywidualnych jednostek, lecz także jako grup ukształtowanych w taki sposób, by stawiały czoło największym wyzwaniom naszych czasów. Cytując Ojca Generała na ostatnim Międzynarodowym Kongresie OCDS "Świecki Karmel stawia na tę aktywną, dojrzałą i odpowiedzialną współpracę na wszystkich poziomach w apostolacie Zakonnym, jest wysoce właściwe, aby na tym nowym spotkaniu światowym przypomnieć te wskazówki, omówić je i jak najszybciej określić sposoby ich realizacji. Formacja, o której powiedziałem w moim wystąpieniu, ma właśnie temu służyć. Formacja na polu misyjnym Przede wszystkim, poprzez nasze specjalistyczne publikacje i bezpośrednie kontakty z misjonarzami, trzeba wiedzieć, jaka jest nasza sytuacja wszędzie tam, gdzie głosimy Ewangelię. Przygotowywać odpowiednio wystawy misyjne, nie tylko w celu sprzedaży eksponatów, z których fundusze wspierają misje, ale także promować spotkania przy okrągłym stole, spotkania z naszymi misjonarzami, transmitować ich program i treści poprzez lokalne rozgłośnie radiowe. Wzbudzać wrażliwość na te zobowiązania które są zadaniami dla Kościoła i Zakonu. Organizować grupy modlitwy misyjnej w duchu karmelitańskim: mogą one być także otwarte na tych, którzy nie należą do Karmelu i kierowane do ludzi młodych, zwykle bardzo wrażliwych na punkcie misji. Prezentować w parafiach, w których nie istnieją żadne inicjatywy o charakterze misyjnym, naszą działalność i nasze potrzeby. Ułatwiać łączność z naszymi misjonarzami, po to by, ludziom w świecie zachodnim ukazać bezpośrednią współpracę Świeckich Karmelitów na terenach misyjnych: tam oczekuje się od nich świadectwa żywej wiary, poza tym wkładu w katechezę, wspierania rodzin, pomocy przy rozwiązywaniu problemów żywnościowych, medycznych i społecznych. To wszystko odbywa się we współpracy duszpasterskiej. Oczekuje się od nich pewnych umiejętności, znajomości języków i kultury kraju, do którego się udają. W praktyce to wszystko, co robią dziś siostry zakonne, by pomóc misjonarzom, mogłoby być wykonywane przez ludzi świeckich, odpowiednio przygotowanych i dojrzałych, choć byli oni przez lata ograniczani na polu tych działań i w związku z tym jest ich niewielu. Niejednokrotnie człowiek świecki mógłby być wsparciem dla misjonarzy, gdyby zajął się choćby jedynie organizacją i obsługą życia codziennego, dzięki czemu misjonarz mógłby być zwolniony od zajęć materialnych i oddawałby się swej posłudze kapłańskiej. Oczywiście ten rodzaj działalności, do której OCDS nie jest jeszcze przyzwyczajony, zakłada również pewne wymagania ze strony misjonarzy, rozdzielenie funkcji, które należy wypełnić, pewne minimum zakwaterowania, cechy specyficzne uczestników, zdrowie i wytrzymałość fizyczną przy adaptacji do warunków klimatycznych i środowiskowych. Żniwo jest zawsze duże, problemy coraz większe i bardziej złożone, nędza coraz bardziej nagląca, potrzeby i bieda coraz rozleglejsze: świecki karmelita musi umieć wyrazić swą duchowość również poprzez te wyzwania, odpowiednio do swych bezpośrednich lub pośrednich możliwości. Nowa Ewangelizacja nie wymaga od niego jednakże zaangażowania we wszystkie jej formy, przenoszenia się od razu na terytoria misyjne, i tak samo charyzmat nie może dusić jego wolności osobistej czy rodzinnej. b) w sprawach modlitwy i wyciszenia Aktywność duszpasterska Zakonu specjalizuje się przede wszystkim poprzez centra kultury religijnej w rozprzestrzenianiu duchowości, prowadzeniu formacji czy ćwiczeń duchowych oraz wyciszenia. Jest to również po części nasz charyzmat specyficzny na terenach misyjnych. Obecność świeckich karmelitów wydaje się być jeszcze bardzo ograniczona: ich zadaniem mogłoby być dziś wypełnianie wskazówek tych centrów. Mogliby także głosić i rozpowszechniać to, co Karmel może zaproponować człowiekowi dzisiejszych czasów w dziedzinie doświadczeń życia wewnętrznego, co zaskakująco wydaje się być doceniane i poszukiwane przez tych, którzy zagubili się wśród wartości materialnych i doczesnych. Tym, którzy posiadaliby odpowiednie zdolności i formację teologiczną, można by przedstawić bardziej interesujące propozycje, takie jak promocja kultury katolickiej, kończenie kursów teologii dla ludzi świeckich, dających umiejętności, które później mogą być wykorzystywane. c) w instytutach duchowości Obecność świeckich w przeróżnych formach kultury chrześcijańskiej (uniwersytety, dziennikarstwo, sztuka...) jest rozpowszechniona szczególnie przez kobiety i wśród nich. Chodzi o ponowne odczytanie kultur z różnych perspektyw i poprzez różne stopnie wrażliwości, które odpowiadają różnym stanom życia czy osobowości człowieka. Dziedzictwo Karmelu szczyci się z powodu trzech świętych doktorów Kościoła. Jednak obecnie świeccy karmelici próbują pokonać naturalny opór i poczucie uzależnienia, aby dobrze wykorzystać otrzymane zdolności, ukazać je poprzez własną osobowość, aby rozpocząć odpowiednio przystosowaną formację kulturalną i obecną w tyglu badań naukowych. Potencjalnie nie istnieją żadne bariery, by przygotowywać świeckich do współpracy z zakonnikami w środowiskach, w których pracują. Pierwszym poważnym krokiem naprzód jest studiowanie niektórych artykułów czy rozpraw zamieszczanych w naszych czasopismach, a dotyczących duchowości i żywotności Karmelu. Innym sposobem jest zaangażowanie w komitety zorganizowane w celu rozpowszechniania naszego charyzmatu w miejscach, gdzie nie ma klasztorów męskich ani żeńskich, aby w ten sposób nasze dziedzictwo doktrynalne rozszerzało się jeszcze bardziej. Ponadto na polu nauk humanistyczno-filozoficznych wkład uczonych świeckich karmelitów mógłby służyć pomocą, jako uzupełnienie innych studiów teologicznych. d) w tworzeniu grup modlitewnych Jest to forma dość prosta, gdyż wystarczy jedynie wciąż odnajdywać samemu i wspólnie motywację do modlitwy. Karmel posiada swoich nauczycieli o niepodważalnej wartości i propozycja modlitwy terezjańskiej jest bezapelacyjnie doceniana. Bardziej niż o rozległą wiedzę teoretyczną chodzi tu o proponowanie doświadczenia modlitwy, należy obrać odpowiednie środowisko, być wytrwałym w swoich działaniach, znać, czynić i smakować w chwilach modlitewnej ciszy. Dobrze uformowany świecki karmelita jest w stanie przeprowadzić ten rodzaj ćwiczeń duchowych samodzielnie albo w małych grupach animacyjnych. Przywilej nauczania modlitwy należy nie tylko do zakonników, ale również do wszystkich tych, którzy przeprowadzili osobiste ćwiczenia duchowe, tak istotne w naszym charyzmacie. e) w innych inicjatywach apostolskich Pierwszą rzeczą, jaką świeccy mogą robić wraz z całym zakonem jest wszystko to, co się tyczy modlitwy i gorliwości w celu wzbudzania powołań karmelitańskich. Wszyscy zakonnicy jak i mniszki potrzebują wsparcia, współczucia i ludzkiego ciepła ze strony świeckich, ich modlitwy i ofiary, by pozostać wiernymi podjętym zadaniom, jak również ślubom i/lub urzędowi kapłańskiemu. Nieograniczony jest zakres zadań, w które świeccy mogą się angażować w parafiach karmelitańskich: dzieła miłosierdzia, odwiedzanie chorych, duchowe wspieranie rodzinnych grup, katecheza, stały diakonat, praca w kancelariach... To tylko kwestia talentu i predyspozycji. Niestety na zachodzie mówi się jeszcze o ślepym posłuszeństwie, o niewielkiej uwadze poświęcanej samodzielnym zadaniom świeckich, chociaż nie brakuje dokumentów kościelnych dotyczących tego tematu. Aby współpraca mogła być owocna, musi wypływać ze wzajemnego szacunku i poważania oraz ze świadomości, iż kapłani nie muszą wszystkiego robić samodzielnie i że natchnienia Ducha Świętego nie są zarezerwowane jedynie dla niektórych. Statut teologiczny laikatu jest jasno określony: ma on pogłębiać swój urząd królewski, proroczy i kapłański w świecie i dlatego właśnie musi orientować się w tym kierunku. CHARAKTERYSTYKA FORMACJI LUDZI ŚWIECKICH Jest to wspólne wędrowanie wewnątrz Kościoła, odkrywanie siebie oraz prawd o innych wraz z ich różnicami i doświadczeniami, bez zależności od kogokolwiek, bez konieczności życia w jednym zgromadzeniu czy w jednym miejscu. i społecznej bez podążania za obowiązującą modą. Jedynie w ten sposób życie przemienia się w sakramentalny znak obecności Pana. Oznacza to, że nie należy tęsknić za przeszłością, ale wiedzieć, że Bóg pozostaje niezmienny i zamieszkując w nas nie może prowadzić nas ku czemuś gorszemu. W samym pojęciu formacji istnieje idea odnowy, gdyż cały czas ma miejsce odczytywanie i interpretowanie życia w Bożym świetle zawsze nowym i nieskalanym. Ujawnia się tu duchowa wartość formacji: jest to jakby nieustanne sianie, chociaż nie widzi się natychmiastowych owoców i ewentualnych niepowodzeń. Nawet niepowodzenia mogą nas kierować ku nowym drogom i większemu otwarciu na moc duchową. To otwarcie musi rozpoczynać się od zaangażowania w życie własnej parafii: podejmowania urzędów odpowiedzialnych za dzieła miłosierdzia, współpracy w zadaniach duszpasterskich, bezpośredniego udziału w problemach życia wspólnoty. Cztery Ewangelie są przykładem możliwych dróg podążania za Chrystusem:
Każda z nich ukazuje sens chrześcijańskiej nadziei w zsekularyzowanym i apatycznym świecie.
WYCHODZENIE NAPRZECIW
|