Attilio Ghisleri
OCD
Formacja na Nowe Milenium
Wykaz konferencji Meksyk 2000

SPIS TREŚCI




PRZEDSTAWIENIE TEMATU


Sercem Kościoła jest Chrystus Pan, o którego ziemskim życiu mówią Dzieje Apostolskie w krótkiej i wspaniałej syntezie, że "przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich" (Dz 10,38).
Od blisko 2000 lat jest to wzór życia najdoskonalszy, jaki możemy sobie wyobrazić i realizować w naszej egzystencji, każda więc droga formacji musi być prowadzona ku temu celowi.
Istnieje jednakże inne ewangeliczne określenie, o którym musimy pamiętać podczas rozwijania tematu. Brzmi ono:
"a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione (Łk 4, 20). W ten sposób także dzisiaj toczy się życie tych, którzy w Niego wierzą i w tym ma zamykać się przygoda ich życia.
Kościół jest światłem świata, zaczynem, ewangeliczną solą; ożywiany i wspierany przez "miłość Chrystusa, która nas przynagla" (2 Kor 5, 14), kontynuuje misję i dzieło Jezusa w świecie w stosunku do wszystkich stworzeń. On jest Winnym Krzewem wszystkich powołań, poświęceń i misji.
W ciągu całego naszego życia
Duch Pański szuka nas, spotyka nas, wybacza nam, chroni i pociesza nas, przemienia nas w prawdziwych przyjaciół i sługi Boga, a także łączy całe nasze życie ze zbawienną męką Chrystusa.

Zadaniem każdego wierzącego jest postępować śladami Jezusa, naśladować Jego otwarcie, inteligencję i podążając za głosem serca, wykraczać znacznie dalej poza to co ziemskie i materialne.
Pieśń świętego Augustyna przedstawia sugestywne wyobrażenie wędrowca, który idzie i śpiewa:
"Teraz nasze ciało jest w stanie ziemskim,
potem będzie w stanie niebiańskim.
Tam będzie rozbrzmiewać radość Boża;"

niewątpliwie rozbrzmiewa także teraz, tutaj.
Tutaj jednak w niepokoju, tam w niebie spokoju.
Tutaj w nadziei, w niebie w rzeczywistości.
Tutaj wygnańcy i pielgrzymi, tam w niebie w ojczyźnie.
Śpiewamy również teraz, nie tylko,
aby cieszyć się wytchnieniem, ale przez to podnosimy się w trudzie.
Śpiewamy jako wędrowcy.

Śpiewał, ale szedł; śpiewał i wędrował!
.

"Świeccy karmelici są w pełni członkami Kościoła. Ich tożsamością jest być ludźmi Kościoła w sercu świata i ludźmi świata w sercu Kościoła.
Świat jest specyficznym obszarem ich działania, gdzie poprzez świadectwo życia i działalność wcielają Boży plan w ludzkość, żyjąc odpowiedzialnie jako dzieci Boże, pogłębiając międzyludzkie braterstwo, dzieląc się ze światem sprawiedliwością i pokojem
(O. Kamil Maccise OCD, Odnowa Świeckiego Karmelu w świetle Nowej Ewangelizacji, I Międzynarodowy Kongres OCDS, Rzym 1996).

<<<Spis treści


SPOŁECZNO-RELIGIJNY SCENARIUSZ FORMACJI
W NOWYM TYSIĄCLECIU


  • Nie da się przewidzieć rzeczywistości, gdyż ta będąc w fazie ciągłego rozwoju, nie pozwala całkowicie i z dokładnością przepowiedzieć, jaka będzie w przyszłości rola chrześcijaństwa. Nie można także znaleźć natychmiastowych rozwiązań niektórych zjawisk, które dopiero co się pojawiły. Konieczne jest jednak, by na początku jasno powiedzieć, iż niektóre wskazówki o charakterze pedagogicznym z pewnością pozostaną aktualne w nowym tysiącleciu; tak samo ważne będzie przybliżanie integralnych wartości chrześcijaństwa w czasach, gdy wciąż zmieniają się i będą się zmieniać moda czy warunki zewnętrzne.


  • Tym niemniej tworzenie wizerunku chrześcijaństwa w społeczeństwie roku 2000 wymaga wstępnej znajomości skomplikowanej siatki współczesnych problemów. Nie musi być to analiza pisemna, jednakże musi ona starać się rozpoznawać wszelkie możliwości czynienia dobra dostępne współczesnemu człowiekowi, aby mógł zachować godność dziecka Bożego w zsekularyzowanym świecie.


  • Chrześcijanie nie mogą zamykać oczu na wzrost tempa przemian społecznych i technologicznych, muszą jednak starać się dokładnie określić istotę swojego zaangażowania, służby, dzielenia się, wolontariatu, wspierania jakichkolwiek grup, czy ruchów. Inicjatywa chrześcijańska zawsze będzie miała swój początek w Ewangelii i płynącej z niej tajemniczej duchowej energii, jak ją możemy określić.


  • W tej sytuacji i w konfrontacji pomiędzy wiarą, a różnymi sytuacjami życia i kultury musimy unikać tego radykalizmu moralnego widocznego w minionych latach, gdy wszystkie przemiany społeczne wydawały się niebezpieczne i były tym samym negowane (rewolucja przemysłowa, ruchy robotnicze, kapitalizm...). Zadaniem świeckiego karmelity jest praca w życiu świeckim jako wspaniałe połączenie pomiędzy ewangelicznym radykalizmem, a wciąż zmieniającymi się realiami życia.



  • W chwili obecnej wierzący musi w sposób szczególny kształtować się w duchu odpowiedzialności i współodpowiedzialności, po to, by realizować wspólne dobro i by być obecnym na wspólnej drodze Kościoła, na drodze ewangelizacji i promowania człowieczeństwa.
    Człowiek świecki, który osiągnął dojrzałość w wierze i w życiu, zmienia się w osobę aktywną i niezastąpioną w swej roli.
    Niektóre realia wciągają i angażują go bardziej, odpowiadają jego oczekiwaniom związanym z osobistymi preferencjami oraz poziomem inteligencji i wiary.



  • Istnieją społeczne oczekiwania dzisiejszego świata, które są zaniedbywane, co prowadzi do wytworzenia sytuacji paradoksalnych i potencjalnie niebezpiecznych: biedy, negacji praw obywatelskich, neokolonializmu ekonomicznego, dyskryminacji, prześladowań religijnych, ciągłych niesprawiedliwości, masowych migracji, konfliktów regionalnych, podziałów etnicznych, ustrojów absolutystycznych, wiecznych nierówności pomiędzy ludnością danego państwa oraz pomiędzy północą a południem świata. Człowiek wierzący znajduje się wewnątrz tej chorej rzeczywistości i ogłasza się zwiastunem przemiany w imię Pana.
    Duchowość i zaangażowanie muszą być ściśle połączone i rozumiane jako wcielona duchowość, jako zadanie do wykonania.



  • Cywilizacja obrazu wprowadziła ogromną przemianę w ciągu minionych lat: patrzeć nie oznacza jedynie przyswajać, ale również dostrzegać, reagować, chcieć, bać się, odczuwać i czuć się zaangażowanym w to, jaki skutek ma treść przekazu.
    Świecki karmelita jest również odpowiedzialny za wybór środków masowego przekazu
    , za wspieranie tych propozycji, które respektują godność człowieka, to co naturalne, prawa mniejszości. Jest to sposób, który przemawia najbardziej i stanowi dla nas przełomowy punkt w sposobach ukazywania chrześcijaństwa współczesnemu światu.



  • Rewolucja mikroelektroniczna, przeprowadzona przez świat informatyczny, z jednej strony sprowadza do jednego poziomu możliwości organizacyjne w świecie pracy i handlu, z drugiej jednak powoduje jeszcze większe zepchnięcie na margines ubogich miast i regionów pozostawionych poza jakąkolwiek formą uczestnictwa i co za tym idzie, możliwością dobrobytu.



  • Kładziemy akcent na temat globalizacji, bardzo modny w społeczeństwach silnych ekonomicznie, obecny w różnych dziedzinach życia. Nowa ekonomia, jak to się dziś nazywa, nie jest ukierunkowana na wspólne dobro w znaczeniu moralnym, lecz na utrzymanie się w grze nieprzejednanych zasad biznesu, w których centrum znajduje się konsument, a którego należy zdobyć i skłonić do tego, by konsumował. Właściwie zaobserwowano, że należy zachować zdobycze globalizacji, aby nie doprowadzać do powstania jeszcze większego zła w słabych społeczeństwach i aby nie rodzić nowych potrzeb efemerycznego i bezwartościowego konsumowania.
    Globalizacja, rozumiana jako możliwość szybkiej pomocy dla świata nędzy i ubóstwa, może być bardzo cennym narzędziem o charakterze ewangelicznym.



  • Trudnością dla człowieka żyjącego współcześnie jest asymilacja w swym umyśle różnorodności bodźców kulturowych, społecznych i materialnych, które otrzymuje. Nie ma już nic tradycyjnego we wciąż zmieniających się realiach, co mogłoby pomóc jednostce: nawet nieprzemijające wartości są ukazywane w inny sposób, inaczej się je wyjaśnia, stąd rodzi się, według socjologów,poczucie niepewności, niepokoju, zwątpienia we współczesnym społeczeństwie, które może jeszcze odnaleźć swoją ostoję w tej głębi, w której zakorzeniona jest wiara.



  • Bezpieczeństwo fizyczne czy ekonomiczne same w sobie nie gwarantują zapewnienia integralnej godności człowieka; są niewątpliwie punktem wyjścia, jednak same przez siebie nie podnoszą kwestii religijności, która bierze swój początek od spotkania z Chrystusem Zbawicielem człowieka. To oczywiste dobro może pociągać człowieka, jeśli tylko prawdziwie słucha swej duszy i wymagań wewnętrznych.



  • Życie z dnia na dzień, przedkładanie ciągłego doświadczenia nad ustalone decyzje, schematyczne słabe myślenie Świata Zachodniego (jako dokładne przeciwieństwo silnego i uformowanego myślenia, które miało miejsce w ostatnich wiekach, również w życiu Kościoła), zapominanie o swych dawnych postanowieniach traktowanych jako niebyłe są dalszymi warunkami zewnętrznymi, w nich również dotykamy zadań, które leżą przed chrześcijaninem, który żyje i dzieli trud tworzenia współczesnego społeczeństwa, przyjmując wobec niego postawy czujności, rezerwy lub umotywowanego działania. Ludzie tworzący Kościół w świecie jako światło, zaczyn i sól, kontynuują misję i działalność Jezusa w stosunku do wszystkich stworzeń.


<<<Spis treści


WYMAGANIA FORMACJI


  1. Życie jest tajemnicą i historią, która wciąż się toczy: nawet długa egzystencja nie wystarczy nam, by tę tajemnicę zrozumieć do głębi czy spróbować ją wytłumaczyć. Formacja wspiera nas w tej przygodzie.

  2. Podstawowym wymaganiem jest odnalezienie właściwej roli i powołania po to, by wybrać odpowiedni sposób życia i aby bardziej lub mniej świadomie nie żyć „na przyczepkę do tego, czym inni nam imponują.

  3. Dary, zdolności i charyzmaty, którymi zostaliśmy obdarowani, mogą być przez nas uświadomione, wykorzystywane lub potencjalne oraz zawsze obecne w życiu. Są tym, co determinuje naszą osobowość. Na tym polu ogromną pomocą jest psychologia.

  4. Stały rozwój istnieje zarówno w "mikrokosmosie życia ludzkiego (na który składa się wiek, środowisko życia, nieprzewidziane wydatki, decydujące spotkania, pozytywne i negatywne aspekty życia, niepowtarzalne sytuacje)", jak i w "mikrokosmosie historii (warunki polityczne, geograficzne, ideologiczne, walki, dyskryminacje, problemy z edukacją, ekonomia, narodowe i międzynarodowe układy polityczne)".
    Z tych wszystkich powodów rozważanych oddzielnie lub wziąwszy pod uwagę relacje między nimi, nie wolno jedynie popierać i akceptować wszystkiego biernie, gdyż stawką w grze jest ochrona godności ludzkiej. Formacja chrześcijańska ma delikatne i precyzyjne zadanie.

  5. Problem przystosowania wiary do warunków oraz znaków czasu i miejsca
    : nie wszystko jest proste i nie wszystko da się łatwo rozwiązać; istnieją niewątpliwie pewne wymagania i potrzeby typu materialnego; czasami chodzi o bycie w mniejszości religijnej w sytuacji areligijności, innych religii czy też otwartej wrogości; niejednokrotnie interesy ekonomiczne wymagają jednoczenia się wierzących.
    W niektórych państwach sytuacja wymaga od chrześcijan wolnego i jasnego opowiedzenia się po stronie jednego obozu, wyboru kategorycznego, gotowości do walki o faktyczną zmianę sytuacji. Jeśli wierzących łączy poczucie słabości, to często rodzi ono strach, ucieczkę od problemów, małą wrażliwość.
  6. 6. Nie zawsze istnieją sprawdzone sposoby uniknięcia lub rozwiązania pewnych złożonych problemów.

  7. Niestety wciąż istnieje w Kościele sztywny klerykalizm bardziej w praktyce niż w oficjalnej doktrynie:
    władza hierarchiczna zarówno jeśli chodzi o ocenę problemów, jak i wpływy.
    Laikat katolicki, podobnie jak środowisko kobiece w życiu religijnym i poza nim, znajduje się na pozycji niewolniczego posłuszeństwa i szacunku, pomimo właściwego przygotowania kulturalnego i duchowego. Jest to szczególnie widoczne w mrokach świata zachodniego, gdzie z powodu braku księży i osób duchownych ma miejsce większe otwarcie na współpracę z ludźmi świeckimi.

  8. Prócz tego w obecnej fazie działalności ruchów i grup ujawnia się silne dążenie do prozelityzmu, hermetyczne zamknięcie, rosnące uczucie wyższości względem innych form laikatu, niechęć do współpracy, zazdrość o liczbę członków rozumianą jako oznakę siły czy międzynarodowej sławy.
    Często, by zdobyć rozgłos, szukają jałmużny w postaci protekcji czy też potwierdzenia publicznej estymy u biskupów czy kardynałów. Niewątpliwie wierzący świecki czy karmelita, może mieć poczucie niższości, czy bycia zepchniętym na margines wobec tej ostentacji tak dobrze zorganizowanych i funkcjonujących ekonomicznie grup.
    Karmel Terezjański nie szuka rozgłosu ani publiki. To świętość jego członków ma rodzić zdumienie, podziw i chęć naśladowania na całym świecie (św. Teresa od Jezusa, św. Teresa od Dz. Jezus, św. Edyta Stein, bł. Elżbieta od Trójcy Św....).

  9. Taki sam problem zjednoczenia życia i wiary zależy od wierzącego, który może go dokonać poprzez stałe podejmowanie krzyża i stałą potrzebę nawracania przemiany wewnętrznej, wciąż przypominając sobie cele swojego życia. Jest to jednocześnie początek otwarcia na każdą drogę duchową ukierunkowaną na doskonalenie miłości.

  10. Istnieje w końcu potrzeba, o której mówi się coraz częściej nawet w środkach masowego przekazu przyjęcia i zaakceptowania bogactwa innych dróg formacji, innych ludzi, innych kultur, potrzeba dialogu i coraz większego zrozumienia, otwarcia na działanie wszelkiego dobra w świecie. Istnieje ogromne dziedzictwo duchowe, ludzkie i cywilizacyjne, które wiedzie nas do „spotkania i wymaga naszego zainteresowania.


<<<Spis treści


ETAPY FORMACJI ŚWIECKICH KARMELITÓW



1. Formacja podstawowa


Znajomość podstawowych prawd chrześcijańskich, które są wyznacznikami przynależności do niego w wierności Chrystusowi i Jego Ewangelii zbawienia, głoszonej nam po części przez Apostołów i zazdrośnie strzeżonej w swej integralności.

Nie chodzi o to, by większość członków Świeckiego Zakonu posiadała kompletną wiedzę teologiczną, ale o to, by byli wewnętrznie przekonani do tego, czego naucza Kościół i zaleca Zakon, po to, aby wykształciła się w nich wrażliwość duchowa, przekonanie co do słuszności obranej drogi, oraz aby posiadali towarzystwo na drodze wiary.
Następstwo okresów liturgicznych jest jednym z możliwych bodźców do wzrastania w wierze, jeśli żyje się stosownie (poprzez refleksję i gorliwą łączność) do liturgicznej chwili.
Jest dziś wiele możliwości kształcenia stosownie do osobistych oczekiwań począwszy od regularnych kursów akademickich, aż do "szkół chrześcijańskich", które są bardzo rozpowszechnione wśród grup i ruchów, a nawet kółek parafialnych. Taka inicjatywa cieszy się dużą popularnością od wielu lat w Świeckim Karmelu we Włoszech. Poza tym na Zachodzie istnieje ryzyko wtórnego analfabetyzmu rozumianego jako całkowite zapomnienie podstawowej formacji połączonej z sakramentami leżącymi u podstaw chrześcijaństwa, co prowadzi do obojętności na podstawowe wartości i do wątpliwości odnośnie podstawowych prawd wiary. Tak więc jak prawdą jest, że chrześcijaństwo zasadza się na łączności z Bogiem, tak też ucieka od bezowocnego dewocjonalizmu, który w efekcie może paraliżować każde działanie, świadectwo i zmniejszać prawdziwą religijność.
Należy również podkreślić, iż Bóg sam poucza Swój lud, dlatego zadaniem wierzącego jest zbliżyć się do Niego i pozwolić się uczyć: chodzi tu o powolne dojrzewanie i trwanie bez rozumowego roztrząsania i bez niepokoju płynącego z pragnienia poznania całej nauki.
Dojrzewaniu wewnętrznemu towarzyszy proces wewnętrznego wyzwolenia od przedmiotów i ludzi. Godność dzieci Bożych, naśladowców Ewangelii, włącza nas w Boży plan i czyni nas braćmi w pełnej równości względem siebie jako bardzo owocną wspólnotę, także w działaniach zewnętrznych.
W tej podstawowej formacji świadomość danej osoby ujawnia się poprzez jej moralne życie, które polega na interpretowaniu go w świetle Ewangelii. Syntezą tego pierwszego etapu formacji świeckich karmelitów jest wychowanie do miłości:
  • w nim wyraża się pewność i piękno orędzia zbawienia,
  • określa wyraźnie powszechne powołanie do świętości,
  • jednoczy wszystkie intencje i praktyczne działanie wierzącego,
  • ustala kryterium wiarygodnych zasad, według których żyjemy i
  • ukazuje wartości ostateczne.


Również na początku tego nowego tysiąclecia, jakiekolwiek refleksje metodologiczne czy dyskusje należy zaczynać właśnie od tego:
od miłości Bożej, objawiającej się w Chrystusie jako miłosierdzie i nieustająca z nami komunia.
Ta miłość dana wszystkim i przychodząca do wszystkich wypełnia sobą świat i oczekuje, by być odkrytą przez każdego z nas, byśmy pełni zaufania pozostawili dla niej wszystko i by stała się obecna we wszystkich wydarzeniach naszego życia.
Zawsze należy zaczynać od tego boskiego punktu, aby rozumieć i być wzajemnie zrozumianym, aby przemieniać dzieje historii, by każdemu wydarzeniu w życiu nadawać dużą wartość.
W formacji chrześcijańskiej nie chodzi o to, by pozbyć się własnych słabości, grzeszności czy niedoskonałości własnych czynów, chodzi o to "piękno", które rozpala wszystko oraz zawsze jest w świecie i jednocześnie popycha doskonałą ufnością człowieka do wypełniania swego przeznaczenia.
Uczenie się życia miłością jest subtelną sprawą, jest tym, co oscyluje wahadłowo pomiędzy propozycją Boga, a powolną absorpcją człowieka, pomiędzy walką o pozostawanie w perspektywie bycia przez Niego zbawionym, a nieuniknionymi momentami apatii: z pedagogicznego punktu widzenia możemy powiedzieć, że istnieją pewne wskazówki wychowawcze:
  • silna wola, że chce się postępować w tym, co prowadzi do zaangażowania,
  • pewna forma ascezy,
  • regularne korzystanie z sakramentów świętych.


Te środki są w życiu wierzącego jakby katalizatorami, które jednoczą wdzięczność za otrzymane dary z odpowiednim ich wykorzystaniem.
Opisy przeżyć naszych Świętych ukazują, iż oni są ukierunkowani właśnie w tę stronę i są naprawdę silnym bodźcem dla wszystkich członków Karmelu, aby jako bracia i siostry byli wiarygodnymi i prawdziwymi współuczestnikami miłości gotowymi oddać wszystko Bogu.
Ta sama miłość jest obecna w trudzie formacji osobowej i jednocześnie wskazuje punkt kulminacyjny każdego procesu edukacyjnego człowieka.

<<<Spis treści


2.Formacja karmelitańska


Formacja karmelitańska ma za zadanie ustanowienie czasowej przynależności do naszej rodziny zakonnej w sprawach dotyczących typowej łączności duchowej i wsparcia, w celu jej rozwoju i ekspansji na całym świecie.
Możemy spotkać wśród świeckich w ogóle, a w szczególności wśród uczonych, pełne podziwu zainteresowanie Karmelem, jego tradycją, jego Świętymi oraz świeckimi karmelitami jako integralną częścią zakonu. Ukazuje w pełni, w łączności z naszymi mniszkami w klauzurze, bogactwo i różnorodność dróg duchowych.
Wspólne korzenie, wspólne wartości, wspólna reguła określająca tożsamość ludzi świeckich powołanych do Karmelu. Formacja musi pomagać w odkrywaniu owej tożsamości, wzmacnianiu i kierowaniu się ku świeckim formom wcielania jej w życie. Niestety niejednokrotnie odnosi się wrażenie, że jej celem jest ulżenie brzemieniu religijności, że jest jedynie środkiem do innego celu (wsparcia psychologicznego, rozwiązywania problemów, spokoju łagodzącego życiowe napięcia).
Należy na nowo powrócić do koncepcji powołania do Karmelu, to znaczy do uświadomienia sobie, że jest to dar ofiarowany człowiekowi, którego całe życie trafia w "ręce Kogoś innego i od tej chwili zaczyna określać się poprzez relację z Nim; całkowicie Mu się poświęca ryzykując jedynie tym, że stanie się kimś jedynym i wyjątkowym. Poza tym aspektem nie ma różnicy pomiędzy odmiennymi powołaniami do Karmelu; zmienia się tylko specyfika środków, poprzez które się wyraża."
Cenne i ważne dla wszystkich jest nawoływanie do jedności z Bogiem i do życia modlitwy, właściwych dla naszego charyzmatu, jednak trzeba mieć na uwadze tę oczywistą dla każdego różnicę w sposobach poszukiwania i rozwoju, gdyż ogromnie ważna jest różnorodność darów, których Duch Święty udziela całkowicie dowolnie. Możemy na nowo powrócić do omówionego problemu, że odmienny dla każdego jest sposób uczestnictwa, odmienny jest skutek, wielorakie sposoby odczytywania i życia tym powołaniem. Odpowiedź na wezwanie ukazuje się w dobrowolnym i odpowiedzialnym oddaniu samego siebie w Karmelu: obrazem tego jest pierwsza wspólnota zgromadzona w wieczerniku wraz z Maryją w oczekiwaniu Ducha Świętego. W praktyce każdy może odczuwać i manifestować radość z bycia powołanym do Karmelu, z możliwości wzrastania w służbie innym, z możliwości konfrontacji swego powołania z innymi. Czasami istnieje ryzyko, gdy chce się z ludzi świeckich uczynić specjalistów w dziedzinie doktryny naszych świętych: to nie jest podstawowy cel, jako że bardziej liczy się doświadczenie, które jest jakby darem Karmelu dla Kościoła. Doświadczenie osobiste z jego pewnymi akcentami i zawirowaniami, z porządkiem jedności we wspólnocie, z duchem wzajemnej solidarności i bodźcem do realizowania miłosierdzia. Na końcu formacji karmelitańskiej, do którego każdy może dotrzeć na swej drodze duchowej i osobistej, znajduje się Chrystus.
Prawnej przynależności do zakonu musi towarzyszyć autentyczne zaangażowanie, którego Zakon oczekuje od laikatu
: mówię tu o tych sytuacjach na świecie, które wymagają od chrześcijanina jego ciągłej obecności; chodzi mi o możliwości zaangażowania w pewne sektory życia społecznego bez kierowania się przesądami czy stereotypami, o bezpośrednie świadectwo w miejscach, gdzie praktykowany jest inny styl życia. Jest to jakby wyraz milczącego protestu wyrażającego się w sposobie zachowania, jako świadectwo, które by być widocznym nie potrzebuje słów. Jest to szereg sytuacji kształtujących jednostkę i wspólnotę poprzez doświadczenie, które mogą wesprzeć formację świeckiego karmelity, gdyż odsuwają go od skostniałych schematów i narzuconych zasad.
Dlatego spotkania formacyjne muszą być przeprowadzane często, z wzięciem jednak pod uwagę stanu świeckiego członków Świeckiego Zakonu, którzy w większości poświęcają swój czas obowiązkom rodzinnym, zawodowym i materialnym. Przy wyborze stosownego czasu należy mieć to wszystko na uwadze, w innym przypadku istnieje ryzyko zwracania się jedynie do emerytów.Tak samo ma się sprawa corocznych rekolekcji.
Lektura duchowa dotycząca postaci i doktryny naszych świętych jest również formą komunii z zakonem w jego substancji: zdajemy sobie sprawę, iż każdy ma własne reakcje, własne emocje i stąd ten sam tekst może być inaczej odebrany i wywołać inne skutki u ludzi o całkiem innej wrażliwości. Dobrze jest wybierać takie pozycje, które nam najbardziej pomagają, nie musimy natomiast znać tych tekstów dogłębnie: te, które są nam proponowane, posiadają uniwersalną wartość i bodziec stymulujący, a więc każdy musi trzymać się tego, co jest dla niego dogodne w danym momencie. Jest wiele dróg wiodących do celu: życia oddanego Jezusowi Chrystusowi, by kochać Boga i służyć bliźnim.
To nie ogromna i rozległa kultura służy życiu duchowemu, ale doświadczenie, które pozwala nam działać: nie ma tu prawd ani wartości zarezerwowanych dla zakonników czy mniszek,świeccy także mogą zakosztować wszystkiego, podobnie jak Ewangelia nie może zostać zawłaszczona w żaden sposób dla niczyjej korzyści.

Kierownictwo duchowe jest innym bardzo ważnym aspektem formacji: jasne jest, że na początku każdej drogi należy stworzyć jej plan, omówić właściwości i sposoby działania, potem weryfikować ich rezultaty i mieć odwagę do przemiany, jeśli nie ma poprawy. Chodzi o to, by oddając się w ręce kapłana, jeśli to możliwe karmelity, odnaleźć uczucie bezpieczeństwa i pokoju, a także o konstruktywne ograniczanie własnej wolności, by właściwie odpowiedzieć na powołanie.
Ta formacja karmelitańska prowadzi w sposób nieunikniony do praktyk i modlitwy według metody terezjańskiej :
- liturgii godzin,
- modlitwy osobistej i wspólnotowej oraz - medytacji, która staje się nieodłączną częścią życia świeckiego karmelity.
Nie jest właściwe, by ustalać z góry godziny, gdyż przede wszystkim zmienia się postawa wewnętrzna i dlatego może łączyć się z bardziej zróżnicowanymi czynnościami: cały więc akcent położony jest na koncepcji, że modlitwa jest odpowiedzią na Miłość, i dalej, że należy pozostawić więcej miejsca na inicjatywy osobiste.
Samo życie modlitwy przemienia się w końcu w bodziec wychowawczy z każdym dniem silniejszy, gdyż ma wpływ na podejmowane wybory, popycha do wielkoduszności w wypełnianiu własnych zadań, wspiera w trudnościach, jest jakby znakiem błogosławieństwa podczas spełniania różnych czynności, łączy z modlitwami całego Kościoła i Zakonu, przynosi wsparcie w potrzebach nie tylko poszczególnych osób, ale i całych wspólnot, otwiera serce na innych, daje uczucie wewnętrznego pokoju.
W życiu modlitwy trzy cnoty kardynalne przeżywane-traktowane są na równi z wszelkim doświadczeniem. Przykładem jest Mała Teresa, która pomimo tego, iż żyła w klasztorze, jest patronką misji.
W tych ostatnich dziesięcioleciach coraz bardziej utwierdza się w Świeckim Zakonie czytanie duchowe: bardzo ważne jest, by uczyć się słuchać Boga, a następnie być posłusznym Jego głosowi i Jego woli, by krzepić się Jego przesłaniem, by uczyć się tej ciszy wypełnionej Bogiem, o której mówią nasi święci. Jest to każdorazowo osobiste ubogacenie słowem, które jest przywoływane, by nas zafascynować, przyciągnąć i w końcu przynaglić do jego wypełniania. Jest wiele sposobów praktykowania lektury duchowej, gdyż teraz wszystkie grupy zostały zachęcone do praktykowania jej zgodnie ze swym charyzmatem, ale zawsze z otwartością na wszystkich.
Bardzo cenny jest bezpośredni kontakt z życiem zakonnym i klauzurowym naszego Zakonu:
chodzi o zachęcanie do niego ludzi młodych, po to, by wykształciło się w nich pragnienie życia z Bogiem, który jawi im się jako cud, osobliwość i wyzwanie. Te kontakty mogą mieć formę wspólnego uczestnictwa w specjalnie zorganizowanych mszach czy dialogu. W ten sposób następuje zbliżenie do uchwycenia kontemplacyjnego wymiaru życia.

<<<Spis treści


2. WSPÓŁPRACA Z ZAKONEM



Ogromna rodzina karmelitańska, rozpowszechniona na całym świecie, zróżnicowana zarówno, jeśli chodzi o styl życia, jak i zadania i urzędy, pokłada wielką nadzieję w świeckich, którzy wchodzą w jej skład: których traktuje, jak braci, jak prawdziwych przyjaciół, jak wspaniałych współpracowników, zarówno jeśli chodzi o życie jednym charyzmatem, jak i przemianę na wszystkich poziomach oraz udział w życiowych problemach dzisiejszych czasów.
Nie muszą uważać się za ludzi poszukujących substytutu życia religijnego lub osoby dewocyjne, ale za tych, którymi faktycznie byli od samego początku, kiedy zapragnęli stać się członkiem Zakonu pozostającym w świecie i żyjącym jego rzeczywistością.
Posoborowy Kościół oczekuje od świeckich nowego dynamizmu apostolskiego i misyjnego, a przełożeni Karmelu wciąż proszą o ich żywą obecność nie tylko jako indywidualnych jednostek, lecz także jako grup ukształtowanych w taki sposób, by stawiały czoło największym wyzwaniom naszych czasów.
Cytując Ojca Generała na ostatnim Międzynarodowym Kongresie OCDS "Świecki Karmel stawia na tę aktywną, dojrzałą i odpowiedzialną współpracę na wszystkich poziomach w apostolacie Zakonnym, jest wysoce właściwe, aby na tym nowym spotkaniu światowym przypomnieć te wskazówki, omówić je i jak najszybciej określić sposoby ich realizacji. Formacja, o której powiedziałem w moim wystąpieniu, ma właśnie temu służyć.

<<<Spis treści


Formacja na polu misyjnym



Przede wszystkim, poprzez nasze specjalistyczne publikacje i bezpośrednie kontakty z misjonarzami, trzeba wiedzieć, jaka jest nasza sytuacja wszędzie tam, gdzie głosimy Ewangelię.
Przygotowywać odpowiednio wystawy misyjne, nie tylko w celu sprzedaży eksponatów, z których fundusze wspierają misje, ale także promować spotkania przy okrągłym stole, spotkania z naszymi misjonarzami, transmitować ich program i treści poprzez lokalne rozgłośnie radiowe. Wzbudzać wrażliwość na te zobowiązania które są zadaniami dla Kościoła i Zakonu.
Organizować grupy modlitwy misyjnej w duchu karmelitańskim: mogą one być także otwarte na tych, którzy nie należą do Karmelu i kierowane do ludzi młodych, zwykle bardzo wrażliwych na punkcie misji. Prezentować w parafiach, w których nie istnieją żadne inicjatywy o charakterze misyjnym, naszą działalność i nasze potrzeby. Ułatwiać łączność z naszymi misjonarzami, po to by, ludziom w świecie zachodnim ukazać bezpośrednią współpracę Świeckich Karmelitów na terenach misyjnych: tam oczekuje się od nich świadectwa żywej wiary, poza tym wkładu w katechezę, wspierania rodzin, pomocy przy rozwiązywaniu problemów żywnościowych, medycznych i społecznych. To wszystko odbywa się we współpracy duszpasterskiej. Oczekuje się od nich pewnych umiejętności, znajomości języków i kultury kraju, do którego się udają. W praktyce to wszystko, co robią dziś siostry zakonne, by pomóc misjonarzom, mogłoby być wykonywane przez ludzi świeckich, odpowiednio przygotowanych i dojrzałych, choć byli oni przez lata ograniczani na polu tych działań i w związku z tym jest ich niewielu.
Niejednokrotnie człowiek świecki mógłby być wsparciem dla misjonarzy, gdyby zajął się choćby jedynie organizacją i obsługą życia codziennego, dzięki czemu misjonarz mógłby być zwolniony od zajęć materialnych i oddawałby się swej posłudze kapłańskiej. Oczywiście ten rodzaj działalności, do której OCDS nie jest jeszcze przyzwyczajony, zakłada również pewne wymagania ze strony misjonarzy, rozdzielenie funkcji, które należy wypełnić, pewne minimum zakwaterowania, cechy specyficzne uczestników, zdrowie i wytrzymałość fizyczną przy adaptacji do warunków klimatycznych i środowiskowych.
Żniwo jest zawsze duże, problemy coraz większe i bardziej złożone, nędza coraz bardziej nagląca, potrzeby i bieda coraz rozleglejsze: świecki karmelita musi umieć wyrazić swą duchowość również poprzez te wyzwania, odpowiednio do swych bezpośrednich lub pośrednich możliwości. Nowa Ewangelizacja nie wymaga od niego jednakże zaangażowania we wszystkie jej formy, przenoszenia się od razu na terytoria misyjne, i tak samo charyzmat nie może dusić jego wolności osobistej czy rodzinnej.

<<<Spis treści


b) w sprawach modlitwy i wyciszenia



Aktywność duszpasterska Zakonu specjalizuje się przede wszystkim poprzez centra kultury religijnej w rozprzestrzenianiu duchowości, prowadzeniu formacji czy ćwiczeń duchowych oraz wyciszenia. Jest to również po części nasz charyzmat specyficzny na terenach misyjnych.
Obecność świeckich karmelitów wydaje się być jeszcze bardzo ograniczona: ich zadaniem mogłoby być dziś wypełnianie wskazówek tych centrów. Mogliby także głosić i rozpowszechniać to, co Karmel może zaproponować człowiekowi dzisiejszych czasów w dziedzinie doświadczeń życia wewnętrznego, co zaskakująco wydaje się być doceniane i poszukiwane przez tych, którzy zagubili się wśród wartości materialnych i doczesnych. Tym, którzy posiadaliby odpowiednie zdolności i formację teologiczną, można by przedstawić bardziej interesujące propozycje, takie jak promocja kultury katolickiej, kończenie kursów teologii dla ludzi świeckich, dających umiejętności, które później mogą być wykorzystywane.

<<<Spis treści


c) w instytutach duchowości



Obecność świeckich w przeróżnych formach kultury chrześcijańskiej (uniwersytety, dziennikarstwo, sztuka...) jest rozpowszechniona szczególnie przez kobiety i wśród nich. Chodzi o ponowne odczytanie kultur z różnych perspektyw i poprzez różne stopnie wrażliwości, które odpowiadają różnym stanom życia czy osobowości człowieka.
Dziedzictwo Karmelu szczyci się z powodu trzech świętych doktorów Kościoła. Jednak obecnie świeccy karmelici próbują pokonać naturalny opór i poczucie uzależnienia, aby dobrze wykorzystać otrzymane zdolności, ukazać je poprzez własną osobowość, aby rozpocząć odpowiednio przystosowaną formację kulturalną i obecną w tyglu badań naukowych. Potencjalnie nie istnieją żadne bariery, by przygotowywać świeckich do współpracy z zakonnikami w środowiskach, w których pracują.
Pierwszym poważnym krokiem naprzód jest studiowanie niektórych artykułów czy rozpraw zamieszczanych w naszych czasopismach, a dotyczących duchowości i żywotności Karmelu.
Innym sposobem jest zaangażowanie w komitety zorganizowane w celu rozpowszechniania naszego charyzmatu w miejscach, gdzie nie ma klasztorów męskich ani żeńskich, aby w ten sposób nasze dziedzictwo doktrynalne rozszerzało się jeszcze bardziej.
Ponadto na polu nauk humanistyczno-filozoficznych wkład uczonych świeckich karmelitów mógłby służyć pomocą, jako uzupełnienie innych studiów teologicznych.

<<<Spis treści


d) w tworzeniu grup modlitewnych



Jest to forma dość prosta, gdyż wystarczy jedynie wciąż odnajdywać samemu i wspólnie motywację do modlitwy. Karmel posiada swoich nauczycieli o niepodważalnej wartości i propozycja modlitwy terezjańskiej jest bezapelacyjnie doceniana.
Bardziej niż o rozległą wiedzę teoretyczną chodzi tu o proponowanie doświadczenia modlitwy, należy obrać odpowiednie środowisko, być wytrwałym w swoich działaniach, znać, czynić i smakować w chwilach modlitewnej ciszy.
Dobrze uformowany świecki karmelita jest w stanie przeprowadzić ten rodzaj ćwiczeń duchowych samodzielnie albo w małych grupach animacyjnych.
Przywilej nauczania modlitwy należy nie tylko do zakonników, ale również do wszystkich tych, którzy przeprowadzili osobiste ćwiczenia duchowe, tak istotne w naszym charyzmacie.

<<<Spis treści


e) w innych inicjatywach apostolskich



Pierwszą rzeczą, jaką świeccy mogą robić wraz z całym zakonem jest wszystko to, co się tyczy modlitwy i gorliwości w celu wzbudzania powołań karmelitańskich.
Wszyscy zakonnicy jak i mniszki potrzebują wsparcia, współczucia i ludzkiego ciepła ze strony świeckich, ich modlitwy i ofiary, by pozostać wiernymi podjętym zadaniom, jak również ślubom i/lub urzędowi kapłańskiemu.
Nieograniczony jest zakres zadań, w które świeccy mogą się angażować w parafiach karmelitańskich: dzieła miłosierdzia, odwiedzanie chorych, duchowe wspieranie rodzinnych grup, katecheza, stały diakonat, praca w kancelariach... To tylko kwestia talentu i predyspozycji.
Niestety na zachodzie mówi się jeszcze o ślepym posłuszeństwie, o niewielkiej uwadze poświęcanej samodzielnym zadaniom świeckich, chociaż nie brakuje dokumentów kościelnych dotyczących tego tematu.
Aby współpraca mogła być owocna, musi wypływać ze wzajemnego szacunku i poważania oraz ze świadomości, iż kapłani nie muszą wszystkiego robić samodzielnie i że natchnienia Ducha Świętego nie są zarezerwowane jedynie dla niektórych.
Statut teologiczny laikatu jest jasno określony: ma on pogłębiać swój urząd królewski, proroczy i kapłański w świecie i dlatego właśnie musi orientować się w tym kierunku.

<<<Spis treści


CHARAKTERYSTYKA FORMACJI LUDZI ŚWIECKICH



  1. . Formacja trwa całe życie, we wspólnocie wszystkich ochrzczonych z duchowieństwem: wspólna wiara jest pielgrzymką w głąb tajemnic Boga, do którego należy świat i człowiek, życie i śmierć. Dlatego zadaniem jest odkrywanie prawdy o Bogu oraz o tym, co On czyni w człowieku i dla człowieka.
    Jest to wspólne wędrowanie wewnątrz Kościoła, odkrywanie siebie oraz prawd o innych wraz z ich różnicami i doświadczeniami, bez zależności od kogokolwiek, bez konieczności życia w jednym zgromadzeniu czy w jednym miejscu.

  2. Musi pozostać otwarta na uczucie wdzięczności i ciągłe dziękowanie: to znaczy postrzeganie życia i wszystkiego innego jako nieustannego daru zbawienia i obfitości podarunków z góry. Wdzięczność Bogu, gdyż wszystko otrzymaliśmy od Niego i naszym zadaniem jest być mądrymi zarządcami, którzy będą musieli zdać sprawozdanie. W tej niezwykle prostej strategii duchowej dar otrzymany przekształca się w dar ofiarowany: życie oddane innym staje się coraz pełniejsze i coraz bogatsze. Doświadczenie naszych świętych i błogosławionych jest jakby nastawione na tę wdzięczność Bogu za Jego nieskończone Miłosierdzie i obfitość darów: na wyśpiewywanie Miłosierdzia Bożego, wysławianie Go swoim codziennym życiem. Tu należy zostawić w końcu miejsce na działalność polityczną czy społeczną dla popierania działań humanitarnych, dla obrony rodziny i jej istotnych wartości albo dla jakiejkolwiek formy służby ochotniczej.

  3. Trzeba wzniecać uczucie odpowiedzialnej wolności: jest to ewangeliczne przykładanie ręki do pługa, podejmując decyzje, postępując naprzód bez oglądania się wstecz; nigdy nie rezygnować ze swej indywidualności, nawet, gdy trzeba dokonać oczyszczenia czy też odnowy. Jest to tak zwany znój życia, w którym każdy człowiek wolny i odpowiedzialny działa i wyraża swoją odrębność i unikatowość. Człowiek świecki musi zachowywać się stosownie do swego stanu świeckiego, domagając się szacunku dla swojego powołania i unikając brania przykładu z innych nie pasujących do jego stanu. Pierwszym zadaniem laikatu jest życie pełnią swej osobowości w rzeczywistości rodzinnej
    i społecznej bez podążania za obowiązującą modą. Jedynie w ten sposób życie przemienia się w sakramentalny znak obecności Pana.

  4. Otwarcie na nowe horyzonty historyczno duchowe: obrazem tego jest droga do Emaus: umysł i dusza muszą pozostawać otwarte, gdyż "obrazy historyczne i duchowe podlegają ciągłym zmianom".
    Oznacza to, że nie należy tęsknić za przeszłością, ale wiedzieć, że Bóg pozostaje niezmienny i zamieszkując w nas nie może prowadzić nas ku czemuś gorszemu. W samym pojęciu formacji istnieje idea odnowy, gdyż cały czas ma miejsce odczytywanie i interpretowanie życia w Bożym świetle zawsze nowym i nieskalanym. Ujawnia się tu duchowa wartość formacji: jest to jakby nieustanne sianie, chociaż nie widzi się natychmiastowych owoców i ewentualnych niepowodzeń. Nawet niepowodzenia mogą nas kierować ku nowym drogom i większemu otwarciu na moc duchową. To otwarcie musi rozpoczynać się od zaangażowania w życie własnej parafii: podejmowania urzędów odpowiedzialnych za dzieła miłosierdzia, współpracy w zadaniach duszpasterskich, bezpośredniego udziału w problemach życia wspólnoty.

  5. To nie zasady naukowe zbawiają człowieka, choć te błędne mogą go zgubić. Tu nie chodzi o to, by odnaleźć sposób na sukces, lecz o to,aby dopomagać każdemu odnaleźć swoją godność oraz ukierunkowanie na przyjętą i wyznawaną wiarę.
    Cztery Ewangelie są przykładem możliwych dróg podążania za Chrystusem:
    • - Mt: jest Ewangelią według katechety,
    • - Mk: jest Ewangelią według katechumena,
    • - Łk: jest Ewangelią według ewangelizatora,
    • - J: jest Ewangelią według prezbitera i dojrzałego chrześcijanina.

    Każda z nich ukazuje sens chrześcijańskiej nadziei w zsekularyzowanym i apatycznym świecie.

  6. Kształtowanie, czy też formowanie życia, oznacza całkowite posłuszeństwo Bogu, Jego żywemu słowu, Matce Kościołowi i Zakonowi, do którego się w pełni należy po to, by wzrastać, gdyż Bóg, któremu ufamy, każdego dnia czyni nasze życie pewnym. To jest owo „fiat Dziewicy Maryi, które poprzedza a jednocześnie towarzyszy nam na naszych drogach. Tu można uczynić krótką aluzję dotyczącą aktualnych wyzwań na to nowe milenium, które zostały opracowane w ubiegłych latach: ewangelizacja świata i społeczeństwa, praktykowanie dzieł miłosierdzia, działania na rzecz pokoju i sprawiedliwości na świecie, poświęcanie się dla tych ostatnich, promowanie godności i roli świeckich w Kościele.

  7. W krótkich słowach chcę podkreślić, że podobnie jak wczoraj, tak i dziś być chrześcijaninem oznacza żyć w czasach ostatecznych (pomiędzy pierwszym i drugim przyjściem Chrystusa), być umocnionym przez dary i zdolności naturalne i ponadnaturalne, prowadzonym przez pisma, dzielącym się braterstwem, w ciągłym i fascynującym dynamizmie wewnętrznym, który prowadzi nas do spotkania z Bogiem w przyjaźni, w wyniszczeniu siebie w służbie, w drugim człowieku traktowanym jak brat. Należałoby także podkreślić wartość przyjaźni, która wzrasta pomiędzy tymi, którzy czują się związani z Karmelem poprzez życie duchowe, nie dla wymiernych celów czy korzyści, ale jako pewnego rodzaju ćwiczenie dla zrozumienia, że oblicze brata jest tym, w czym odbija się Oblicze Chrystusa.

  8. Autentyczna droga chrześcijańska potrzebuje reguł, umartwienia ciała i ducha, jasno sprecyzowanego kierunku rozwoju. Wydaje mi się, że aby dać Świeckiemu Zakonowi prawdziwy bodziec, należałoby zredukować reguły prawne w niektórych istotnych dziedzinach, co jest widoczne wśród niektórych ruchów i grup kościelnych unikających jakiegokolwiek radykalizmu duchowego i stawiających laikatowi tylko takie wymagania, jakim może podołać, mając na względzie różne warunki życia ludzi świeckich oraz fakt, że reguły nie są przystosowane dla ludzi starszych i cała reszta również nie może ich praktykować. Aby poddać się formacji, świeccy muszą jedynie cały czas być uległymi, otwartymi i podatnymi na zmiany w różnych sytuacjach, kładąc nacisk przede wszystkim na autonomię organizacyjną. Duch Święty sam zatroszczy się o duchowe owoce ich pracy i działalności.

    <<<Spis treści


    WYCHODZENIE NAPRZECIW
    PRAKTYCZNYM WYZWANIOM CHRZEŚCIAŃSKIEJ MIŁOŚCI
    JAKO BODZIEC DO EDUKACJI SPOŁECZNEJ


    1. Zrównać się z ostatnimi

      W perykopie Mt 25, 40 mówiącej "Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" zaczynamy rozumieć, że sam Chrystus jest najmniejszy: jest tu wyraźne zwrócenie uwagi na teologię i antropologię tego najmniejszego. Cała chrystologia Chrystusa ubogiego prowadzi nas do służby Chrystusowi poprzez zbliżenie się właśnie do tych najmniejszych. Człowiek najmniejszy jest obrazem najmniejszego Chrystusa i najodpowiedniejsze dla nas miejsce jest pośród tych najmniejszych.
      Trzeba powiedzieć, że każdy z nas jest "ostatni", ponieważ jest to niezbędny warunek, by święty Pasterz mógł go odkupić.
      Tym niemniej istnieją warunki egzystencjalne, w których ten termin staje jest jeszcze bardziej dosłowny: bieda, ubóstwo, głód, pragnienie, samotność, dramaty zbiorowe, walki, niedostatek... W kontakcie z tym światem pełnym cierpienia i desperacji nie można nie otrzymać silnego bodźca do autoedukacji, to znaczy człowiek uczy się praktycznego życia, czyni konfrontacje, odrzuca wymagania drugorzędne, zaczyna bardziej patrzeć w Oblicze Jezusa ukryte w obliczach innych ludzi. Wszyscy wielcy święci dawali świadectwa tego całkowitego i uniwersalnego Miłosierdzia.

    2. Problem kobiet

      Zatrzymuję się na moment przy temacie godności kobiety.
      List Apostolski Papieża "Mulieris dignitatem" (1988) nakreślił już doktrynalny i praktyczny kierunek działania Kościoła na jej rzecz. Świecki Zakon w 2/3 złożony jest z kobiet. Formacja musi przedstawiać więc środki, które rzeczywiście gwarantują pole działania dla tego, co papież nazywa geniuszem kobiety: w poczuciu faktu, że specyfika kobiety jest darem dla ludzkości, a więc i dla mężczyzny, dla zrozumienia i rozwoju wspólnego życia.
      Pole do działania jest tu ogromne, poczynając od sektora edukacji na sektorze usług, kultury czy religii kończąc. Praca w imię Pana oznaczać ma otwarcie na prawdziwe macierzyństwo, wspierane przez łaskę i moc Ducha Świętego. Papież przepowiada ogromną przestrzeń działania kobiet w całym życiu społecznym: autentyczną równość wynagrodzenia, a także równość zawodową, opiekę nad pracującymi matkami, taką samą możliwość postępowania na drodze kariery, pełny udział w życiu publicznym, politycznym i ekonomicznym.
      Pontyfikat wspiera także w życiu Kościoła większe otwarcie, uszanowanie i honor dla tej służby, w którą mogłyby angażować się kobiety, jako współuczestniczki w apostolacie. Karmel oczekuje tych rozwiązań, po tym, jak dla kobiet żyjących tym samym charyzmatem zostały stworzone możliwości edukacji kompatybilne do tempa współczesnego rozwoju.

    3. Świat młodych

      Młodzi cierpią często z powodu niesprawiedliwości społecznych: społeczeństwo dorosłych wykazuje niewielkie zainteresowanie wielu z nich, niewiele uwagi ich bogactwu wewnętrznemu i zawodowemu czy udziałowi w świecie polityki czy ekonomii: są obiektami wyzysku, jako ofiary konsumizmu zafascynowane dobrami materialnymi.
      Świecki Zakon musi znać sposoby wychodzenia naprzeciw tym naglącym przypadkom, gdyż jego uniwersalnym powołaniem (jest obecny w 44 krajach) jest poszukiwanie linii kształtującej uwagę, słuchanie, wsparcie. Ćwiczenie ewangelicznej miłości ma ogromną wartość edukacyjną dla tych, którzy poświęcają się służbie tym „ostatnim, jest istotą działania o podstawowej dla człowieka wartości, jest zdolnością kochania.
      

    <<<Spis treści