Wyzwania dla Świeckiego Zakonu ze strony Kościoła

O. Alfons Kępa OCD.

Kościół powstał do życia w tym celu, by szerząc królestwo Chrystusa po całej ziemi ku chwale Ojca, uczynić wszystkich ludzi uczestnikami zbawczego odkupienia i by przez nich skierować cały świat rzeczywiście do Chrystusa (AA 2).
Ustanowienie Kościoła zasadza się na orędziu Jezusa Chrystusa o Królestwie Bożym. Jezus głosił jego nadejście Czas się wypełnił i bliskie jest Królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk 1, 15).
Z nadejściem Królestwa Bożego spełnią się zapowiedzi proroków, zapanuje pokój, a Panem będzie sam Bóg. Nie będzie już wojny, chorób, głodu, śmierci. W słowach i czynach Jezusa już urzeczywistnia się Królestwo Boże. W działalności Jezusa to Królestwo już nastało, ale się jeszcze nie dopełniło. Między Zmartwychwstaniem Jezusa, Jego Wniebowstąpieniem, a tym dopełnieniem rozciąga się czas Kościoła. Kościół nie jest Królestwem Bożym, raczej powinien uobecniać to, czego dokonał Jezus jako Mesjasz, i zabiegać o dopełnienie Jego dzieła. Kościół jest ludem Bożym znajdującym się na drodze miedzy Zmartwychwstaniem Jezusa, a dopełnieniem świata w Królestwie Bożym.
Odkrycie Kościoła jako Ludu Bożego przez Sobór Watykański II stanowi przełom i początek nowej ery dla świeckich w Kościele.
Pozostańmy jednak jeszcze przy rozważaniu, czym jest Kościół. Zatem Kościół znajduje się niejako w polu napięcia między tym, co urzeczywistniło się w Jezusie, a tym co jako dopełnienie ma dopiero nastąpić: owo słynne "między już a jeszcze nie"; przy tym przyszłość jest dopełnieniem tego co już dokonało się w Zmartwychwstaniu Jezusa i w tym sensie "już" jest ważniejsze od "jeszcze nie". Źródłem owego „już nie są możliwości człowieka, lecz możliwości Kościoła udzielone mu przez Jezusa. W tym sensie Kościół jest misterium, czyli tajemnicą, która wymyka się naszemu poznaniu i której nie możemy w sposób krytyczny badać. Bowiem tajemnica w sensie biblijnym to odwieczne postanowienie zbawcze Boga, które realizuje w historii Jezus Chrystus, a które uobecnia się w Duchu św. dzięki Kościołowi. Kościół jest misterium, ponieważ w nim uzyskuje konkretny kształt zbawcza wola Boga.
Nie jest, więc Kościół li tylko zrzeszeniem ludzi, którzy wyznają tę samą wiarę i dlatego zdążają do tych samych celów, nie jest też tylko hierarchicznie uporządkowaną instytucją.
Kościół sam siebie nazywa różnymi imionami, których genezę wywodzi z Pisma św. tak Starego jak i Nowego Testamentu. Określany jest owczarnią
(J 10, 1-10), rolą uprawną (1 Kor 3,9), winnicą wybraną (Mt 21, 33-43), budowlą bożą (1 Kor 3,9), domem Boga (1 Tm 3, 15), przybytkiem Boga z ludźmi (Ap 21, 3), górnym Jeruzalem i matką naszą (Gal 4, 26), nieskalaną Oblubienicą niepokalanego Baranka (Ap 19,17) i (Ef 5,26), mistycznym Ciałem Chrystusa (1 Kor 12, 27). / LG 6 i 7/. Niemniej Sobór Watykański II akcentuje pojęcie Kościoła jako tajemnicy, ponieważ w nim uobecnia się dynamika Zmartwychwstania. W ten sposób wyklucza wyłącznie hierarchiczne i wyłącznie demokratyczne myślenie o sobie. To pierwsze występowało często w przeszłości, to drugie próbuje wedrzeć się do Kościoła dziś.
W soborowym myśleniu Kościoła o sobie coraz więcej miejsca zajmują ludzie świeccy. Byli oni wielokrotnie zapraszani do współpracy z hierarchią jako uczestniczący w zbawczej misji Kościoła. Przytoczę jedno tylko miejsce: Święty Sobór wzywa, więc usilnie w imię Pana wszystkich świeckich, by chętnie, wielkodusznie i skwapliwie odpowiedzieli na wołanie Chrystusa, który w tej godzinie natarczywiej ich zaprasza, i na natchnienie Ducha Świętego. Sam, bowiem Pan przez ten Sobór święty zaprasza ponownie wszystkich świeckich, by z każdym dniem coraz ściślej się z Nim jednoczyli, a uważając Jego sprawę za swoją własną (por. Flp 2, 5), zespalali się w Jego zbawczym posłannictwie. (AA, 33).
Przez długie lata, przynajmniej u nas w Polsce, zmiany myślenia w Kościele można było dostrzec czasami na polu liturgii, poza którym prawie nic się nie działo. Dopiero obecny pontyfikat bardzo mocno, w sposób konkretny, wprowadza zmiany soborowe w życie Kościoła.
Ojciec święty czyni to poprzez swoje nauczanie, przez mobilizowanie biskupów i całego Kościoła do twórczego, odważnego myślenia. Mam tu na myśli praktykę synodów biskupich poświęconych konkretnym zagadnieniom z życia Kościoła, bądź poszczególnym częściom naszego globu (np. Synod na temat Kościoła w Afryce).
Jeden z synodów poświęcony był powołaniu i misji świeckich w Kościele i świecie dwadzieścia lat po Soborze Watykańskim II. Jego owocem jest adhortacja apostolska Jana Pawła II Christifidelis laici. W niej Ojciec święty zaprosił świeckich, by na nowo odkryli swoje powołanie i misję.
Papież od pierwszego akapitu tej adhortacji pogłębia perspektywę spojrzenia na katolików świeckich. Słowa Chrystusa z (J 15, 5) Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami użyte w tytule pierwszego rozdziału omawianej adhortacji, skierowane są do wszystkich. Świeccy, zatem to nie tylko robotnicy, mający obowiązki, ale niemający praw, stanowią organiczną niezbędną do życia część winnicy, Ludu Bożego.
Przepiękny jest fragment (Iz 5,1ss), mówiący o miłości Boga do Narodu Wybranego w symbolu winnicy.
Symbol winnicy nie oznacza tylko Ludu Bożego, oznacza Chrystusa, który daje życie swoim latoroślom. Sobór Wat II przypomina w LG 6, że my wierzący w Chrystusa, trwamy w Nim przez Kościół. Przez to i Kościół jest ukryty pod symbolem winnicy. Jest to tajemnica, gdyż życie Ojca, Syna i Ducha Świętego jest całkowicie bezinteresownym darem dla tych, którzy narodzili się z wody i Ducha i zostali wezwani do przeżywania, a także do wyrażania i przekazywania w dziejach (misja) jedności samego Boga. Tylko w tej tajemnicy Kościoła komunii objawia się tożsamość świeckich, ich prawdziwa godność. I tylko w tej perspektywie można określić powołanie świeckich i ich misję w Kościele i świecie, pisze Jan Paweł II w 8 Christifideles laici.
Dalej Ojciec święty w odpowiedzi na wniosek ojców synodalnych podaje ścisłą definicję świeckich. Czyni to w oparciu o dokumenty ostatniego Soboru jak i o późniejsze dokumenty Magisterium, a także w oparciu o doświadczenia z życia Kościoła. Cytuje tutaj LG 31: Są pełnoprawnymi członkami Kościoła objętymi jego tajemnicą i obdarzonymi specyficznym powołaniem, którego celem w szczególny sposób jest szukanie Królestwa Bożego zajmując się sprawami świeckimi i kierując nimi po myśli Bożej. Świeccy to wszyscy wierni chrześcijanie niebędący członkami stanu kapłańskiego i stanu zakonnego prawnie ustanowionego w Kościele. W 14 punkcie LG czytamy też o świeckich, że są wcieleni przez chrzest w Chrystusa, ustanowieni jako Lud Boży i uczynieni na swój sposób uczestnikami kapłańskiego, prorockiego i królewskiego urzędu Chrystusa. Sprawują też ze swej strony właściwe całemu ludowi chrześcijańskiemu posłannictwo w Kościele i w świecie.
Hasło, „my jesteśmy Kościołem, którym tak często posługuje się dziś na Zachodzie kontestując oficjalne zdania i opinie Kościoła na wiele spraw, było znane w czasach Piusa XII. Tenże papież zachęcał wszystkich wiernych do głębszego uświadamiania sobie, że to my jesteśmy Kościołem. Kościół widział jako wspólnotę wierzących pod przewodnictwem papieża, oraz pozostających z nim w łączności biskupów.
W tajemnicę Kościoła włącza człowieka chrzest święty. Ten sakrament jest dla każdego ochrzczonego początkiem jego nowej chrześcijańskiej kondycji. Poznawanie rzeczywistości chrztu św., jej bogactwa i tajemnicy w nas jest celem całej egzystencji chrześcijan. Usiłujemy odkrywać tę tajemnicę po to, by, jak pisze Ojciec Święty, móc wypełniać swoje życiowe obowiązki zgodnie z otrzymanym od Boga powołaniem. Ojciec św. ujmuje tajemnicę chrztu św. w trzech podstawowych aspektach chrześcijańskiej nowości.
Chrzest odradza nas do życia dzieci Bożych, jednoczy nas z Jezusem Chrystusem i Jego Ciałem, którym jest Kościół, namaszcza w Duchu Świętym czyniąc każdego z nas duchową świątynią.

Darami, jakie otrzymujemy przez chrzest święty są:
  • dziecięctwo Boże,
  • zjednoczenie w Chrystusie,
  • naznaczenie Duchem Świętym, które stanowią jedną nierozdzielną całość, jedność
  • .
Mówimy o nich rozdzielnie jedynie dla tego, by lepiej zrozumieć to, co dokonuje się w każdym z nas przez chrzest święty. W momencie chrztu św. otrzymujemy program na całe nasze chrześcijańskie życie. Stajemy się uczestnikami misji samego Jezusa Chrystusa.
Udział ludzi świeckich w potrójnym urzędzie Chrystusa Kapłana, Proroka i Króla rozpoczyna się wraz z namaszczeniem Chrztu, rozwija przez Bierzmowanie, w Eucharystii zaś znajduje spełnienie i pełne mocy oparcie(CHL 14).
Ponieważ udział ten wywodzi się z przynależności do wspólnoty kościelnej, winien być przeżywany i realizowany we wspólnocie i dla wspólnoty.
W wypełnianiu tego zadania nader cenny okazuje się ten stan życia, który uświęcony jest osobnym sakramentem, mianowicie życie małżeńskie i rodzinne. Tam odbywa się zaprawa w apostolstwie świeckich i tam znajduje się znakomita jego szkoła, gdzie pobożność chrześcijańska przenika całą treść życia i z dnia na dzień coraz bardziej ją przemienia. Tam małżonkowie znajdują swoje powołanie, polegające na tym, że mają być dla siebie nawzajem i dla swoich dzieci świadkami wiary i miłości Chrystusa. Rodzina chrześcijańska pełnym głosem oznajmia zarówno obecne cnoty Królestwa Bożego, jak i nadzieję błogosławionego życia (LG 35)
Kolejnym dokumentem Kościoła stanowiącym pomoc dla naszych rozważań jest Vita consecrata, adhortacja apostolska Jana Pawła II po Synodzie biskupów o życiu konsekrowanym i jego misji w Kościele i świecie. W nim Ojciec Św. mówi bezpośrednio o tzw. Trzecich Zakonach:

"...w nawiązaniu do historycznych doświadczeń Zakonów świeckich i Trzecich Zakonów rozpoczyna się dziś nowy i bardzo obiecujący rozdział w dziejach relacji między osobami konsekrowanymi a laikatem". (54).

Z analizy dokumentu widać jak skupia się on na trzech aspektach życia Instytutów Zakonnych, w których uczestniczą świeccy (w wypadku, gdy zakony świeckie stanowią część instytutu). Chodzi o charyzmat, duchowość i misję. Te trzy aspekty pozwalają nam zrozumieć, czego Kościół oczekuje od świeckich, na jaką liczy współodpowiedzialność i współpracę. To zakłada konieczność formacji w życiu osób świeckich. Jej celem jest odkrycie własnego powołania i przyswojenie tego powołania w ramach charyzmatu i duchowości danego instytutu tak, aby można było nimi żyć.

Mówił o tym N. O. Generał na II Międzynarodowym Kongresie Świeckiego Zakonu Karmelitów Bosych w Meksyku w 2000 roku. Przypomnijmy te słowa:

Charyzmat jest darem Ducha Świętego danym darmo dla służby Kościołowi. Każdy zakon czy kongregacja życia konsekrowanego ma swój własny charyzmat wyrażony w Regule i w Konstytucjach. Z charyzmatu wynika styl czy forma życia chrześcijańskiego lub zakonnego, inaczej mówiąc duchowość....
Charyzmat i duchowość prowadzą do apostolskiego zaangażowania we wszystkich dziedzinach ewangelizacji, ale pozwalają także zorientować się w sposób bardziej szczególny na jedną z nich. Jest to jakby otrzymanie podstawowej i praktycznej specjalizacji, która pozwala na ofiarowanie Kościołowi kompetentnej służby.


W tym miejscu dobrze będzie przypomnieć sobie o podstawowych elementach charyzmatu i duchowości Karmelu Terezjańskiego. Czynię to na podstawie 15 numeru Konstytucji OCD:

  • - życie w oddaniu Jezusowi Chrystusowi, w oparciu o naśladowanie i opiekę Najświętszej Maryi Panny, której sposób życia jest wzorem upodobnienia się do Jej Syna;
  • - poszukiwanie "mistycznego zjednoczenia z Bogiem" na drodze kontemplacji i działania apostolskiego, które wzajemnie się przenikają w służbie Kościoła;
  • - wezwanie do modlitwy, poprzez którą - słuchając słowa Bożego i uczestnicząc w liturgii - dochodzimy do przyjaznego obcowania z Bogiem nie tylko na modlitwie, lecz także w życiu. Zobowiązujemy się do życia modlitewnego, które mamy zasilać wiarą, nadzieją, a nade wszystko Boską miłością;
  • - przenikanie apostolskiego zapału modlitwą kontemplacyjną i życie w klimacie ludzkiego i chrześcijańskiego braterstwa;
  • - życie w duchu ewangelicznego wyrzeczenia;
Z powyższego zadanie, jakie Karmel, także Karmel świecki, ma do spełnienia w Kościele jawi się samo. Jest nim: bycie świadkiem miłości Boga. Zaraz po nim jawi się następne: wprowadzanie innych na drogę modlitwy rozumianej i praktykowanej w Karmelu jako przyjacielskiej rozmowy z Tym, o którym wiemy, że nas kocha. Są to zadania dla nas Karmelitów najważniejsze. Do realizacji tychże zachęca nas Wat II słowami dekretu o apostolstwie świeckich:

...świeccy, którzy idąc za swoim powołaniem, wstąpili do któregoś ze stowarzyszeń lub instytutów zatwierdzonych przez Kościół, niech ...usiłują przyswoić sobie wiernie szczególne znamię życia duchowego, właściwe tym instytutom. (AA 4).

W tym zadaniu wspomaga nas przykład życia, dzieła i wstawiennictwo świętych naszych braci i sióstr w Karmelu. Jak pisał ponad 10 lat temu O. Wilfrid Stinissen w artykule pt.: Nasza współczesność i święty Jan od Krzyża, opublikowanym W drodze /12(220)1991/: Skarby tradycji mistycznej muszą być odkopane, trzeba przywrócić bliską więź z naszymi Świętymi i Mistykami. Dopiero wtedy Kościół znów stanie się domem, w którym dobrze jest mieszkać, gdzie stół jest właściwie nakryty. Wtedy wszyscy zgłodniali - a głód jest wielki, tak wewnątrz, jak i na zewnątrz Kościoła - sami będą się do niego garnąć. W konkretnym życiu, w poszczególnych sytuacjach będą te zadania podlegały uszczegółowieniu, bo miłość Boga objawia się na tysiące sposobów, a modlitwa musi być związana z życiem. Z innej, bowiem pozycji woła człowiek niemający sobie nic do zarzucenia, przykładny chrześcijanin, z innej wątpiący...
Niemniej nasza służba i pomoc Kościołowi nie mogą się ograniczać do tych zadań. Stanowią one priorytet, ale nie wyczerpują i nie mogą wyczerpywać naszych możliwości służby Kościołowi i w Kościele.
Zadania, do których Kościół nas wzywa znajdujemy w dokumentach Soboru i w późniejszym nauczaniu papieża. Pragnę je teraz wymienić, a nad niektórymi także się zatrzymać.
Kościół wzywa świeckich:
  • aby szukali Królestwa Bożego zajmując się sprawami świeckimi i kierując nimi po myśli Bożej (LG, 31)
  • >
  • aby kierowani duchem ewangelicznym przyczyniali się do uświęcania świata na kształt zaczynu, od wewnątrz niejako, i w ten sposób przykładem zwłaszcza swego życia promieniując wiarą, nadzieją i miłością, ukazywali innym Chrystusa (LG, 31)
  • do rozświetlania wszystkich spraw doczesnych, z którymi ściśle są związani, i tak nimi kierować, aby się ustawicznie dokonywały i rozwijały po myśli Chrystusa i aby służyły chwale Stworzyciela i Odkupiciela (LG, 31)
  • aby ze wszystkich sił swoich, jakie otrzymali z dobrodziejstwa Stworzyciela i łaski Odkupiciela, przyczyniali się do wzrastania Kościoła i do jego ustawicznego uświęcania (LG, 33)
  • aby czynili obecnym i aktywnym Kościół w takich miejscach i w takich okolicznościach, gdzie jedynie przy ich pomocy stać się on może solą ziemi (LG, 33)
  • wzywa do bardziej bezpośredniej współpracy z apostolatem hierarchii (LG, 33)
  • aby wszystkie swoje uczynki, modlitwy i apostolskie przedsięwzięcia, życie małżeńskie i rodzinne, codzienną pracę, wypoczynek ducha i ciała, a nawet utrapienia życia cierpliwie znoszone składali jako duchowe ofiary miłe Bogu przez Jezusa Chrystusa w eucharystycznym obrzędzie wraz z ofiarą ciała Pańskiego (LG, 34)
  • aby małżonkowie byli dla siebie nawzajem i dla swoich dzieci świadkami wiary i miłości Chrystusa (LG, 35)
  • aby pilnie się starali o głębsze poznawanie prawdy objawionej i usilnie błagali Boga o dar mądrości (LG, 35)
  • aby poznawali najgłębszą naturę całego stworzenia, jego wartość i przeznaczenie do chwały Bożej i by przez świeckie również dzieła dopomagali sobie wzajemnie do bardziej świętego życia (LG, 36)
  • aby dzięki swej kompetencji w umiejętnościach świeckich i przez swą działalność uwzniośloną wewnętrznie łaską Chrystusową wydatnie przyczyniali się do tego, aby dobra stworzone doskonalone były dzięki ludzkiej pracy, technice i cywilizacji społecznej zgodnie z przeznaczeniem jakie im wyznaczył Stwórca (LG, 36)
  • aby wspólnymi siłami tak uzdrawiali istniejące urządzenia i warunki, jeśli one gdzieś skłaniają do grzechu, aby to wszystko stosowało się do norm sprawiedliwości i sprzyjało praktykowaniu cnót (LG, 36)
  • aby uczyli się pilnie wyróżniać prawa i obowiązki, jakie spoczywają na nich jako na członkach Kościoła, od tych, które przysługują im jako członkom społeczności ludzkiej i starali się harmonijnie godzić jedne z drugimi, pamiętając o tym, że w każdej sprawie doczesnej kierować się winni sumieniem chrześcijańskim, bo żadna działalność ludzka, nawet w sprawach doczesnych, nie może być wyjęta spod władzy Boga (LG, 36)



<< powrót